Sport ratunkiem przed zakrzepicą


Opublikowane w sob., 07/05/2016 - 14:01

Nazywana jest cichym zabójcą. Bardzo długo może nie dawać żadnych objawów, po czym w krótkim czasie doprowadzić nawet do śmierci. A statystyki są przerażające. Zakrzepica zabija więcej Europejczyków niż AIDS, rak płuc, piersi i prostaty łącznie. Jak się przed nią obronić? Ratunkiem może być sport.

Zakrzepica to potoczna nazwa żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej, na którą składają się zakrzepica żył głębokich i zator tętnicy płucnej. Jest ona trzecią pod względem częstości występowania chorobą układu krążenia. Według Międzynarodowego Towarzystwa Skaz Krwotocznych i Zakrzepicy (ISTH), co roku na całym świecie z jej powodu umiera 10 mln ludzi, w Polsce ok. 50 tys.

Zakrzepica polega na tworzeniu się skrzepów krwi w naczyniach krwionośnych, które z czasem zaczynają przylegać do naczynia krwionośnego. Zakrzepy mogą częściowo lub całkowicie zablokować przepływ krwi, a jeśli ich fragment się oderwie i przemieści do serca, a później do płuc finał bywa tragiczny.

Choroba zwykle dotyka osoby mające siedzącą pracę, w średnim i starszym wieku, z zaburzeniami krzepliwości krwi, stosujące doustne leki hormonalne. Częściej kobiety niż mężczyzn. Zakrzepica czasami nazywana jest też zespołem klasy ekonomicznej, bo narażeni są na nią podróżujący przez dłuższy czas w samolocie lub autokarze.

Tymczasem naukowcy z Instytutu Fizjologii Uniwersytetu Medycznego w Wiedniu oraz Instytutu Nauk Sportowych odkryli, że bierny tryb życia, brak aktywności fizycznej i słaba kondycja są kolejnym czynnikiem zwiększającym ryzyko występowania tej choroby.

Swoje odkrycie oparli na badaniu, w którym uczestniczyły 62 młode kobiety. Okazało się, że panie z niską sprawnością fizyczną miały aktywację płytek krwi (trombocytów) na dużo wyższym poziomie niż te cieszące się średnim lub dobrym zdrowiem. A warto wiedzieć, że aktywacja płytek krwi sprzyja powstawaniu niebezpiecznych zakrzepów.

Naukowcy wykazali jednak, że funkcja trombocytów bardzo szybko normalizuje się, kiedy poprawi się sprawność fizyczną. Wystarczyło wprowadzić 40-minutowy trening wytrzymałościowy (3 razy w tygodniu), by po dwóch miesiącach wskaźniki ćwiczących pań się poprawiły. – Rezultaty treningu, które uzyskaliśmy są zgodne z danymi wskazującymi, że u osób wysportowanych istnieje o około 40% niższe ryzyko wystąpienia zdarzeń sercowo-naczyniowych niż u tych, co nie są aktywne fizycznie – powiedział główny autor badań Stefan Heber.

Warto jednak pamiętać, że problem związany z zakrzepicą jest często bardzo złożony. To na tę chorobę umarła nagle nasz mistrzyni olimpijska Kamila Skolimowska.

MGEL

Źródło: Medicine & Science in Sports & Exercise


 

 

 

Polecamy również:


Podziel się: