Szkolni atleci wcale nie tacy zdrowi. Sport to nie wszystko


Opublikowane w pt., 19/08/2016 - 14:46

Dane opublikowane przez Uniwersytet Thomasa Jeffersona zaskakują. Okazuje się, że dzieci i młodzież uprawiające sport nie różnią się pod względem otyłości i wskaźników ciśnienia krwi od kolegów, którzy unikają aktywności.

Wydaje się, że nie ma nic lepszego dla młodych ludzi niż uprawianie sportu i naukowcy temu nie zaprzeczają, zwracają jednak uwagę, że niestety aktywność nie gwarantuje rozwiązania wszystkich problemów ze zdrowiem. Dane, które pozwoliły wyciągnąć taki wniosek, zostały zebrane przez organizację, która promuje bezpieczne uprawianie sportu. Przed każdym sezonem przeprowadza badania wśród młodych zawodników, by zapobiegać kontuzjom, chorobom czy nawet śmierci oraz wykrywać zagrożenia na wczesnym etapie. Zbierane są również statystyki dotyczące wagi, BMI i ciśnienia.

Naukowcy sięgnęli po liczby z 4 latach, które obejmowały 2678 uczniów w wieku od 10-20 lat. W grupie przeważali (69 proc.) chłopcy. Wśród nich 20 proc. osób miało nadwagę, 24 proc. zmagało się z otyłością a 15 proc. z nadciśnieniem, co też jest związane z otyłością. Najwięcej otyłych sportowców zanotowano w 2011 -25 proc. Te statystyki nie odbiegają od wyników uzyskiwanych w całej populacji.

Oznacza to, że pomimo zaangażowania w szkolny sport, młodzi ludzie mogą być otyli, a to z kolei plasuje ich w grupie ryzyka zachorowania na choroby układu krążenia. Autorzy badania mają nadzieję, że ich wyniki pomogą zwiększyć świadomość istnienia typowych zagrożeń dla zdrowia także wśród aktywnych uczniów.

IB

źródło

fot. www.gimn2sp75.pl


Polecamy również:


Podziel się: