15. Bieg Skawiński życiówek pełny. Najlepszy... [FOTO]


Chociaż pogoda ostatnio nie rozpieszcza małopolskich biegaczy, na starcie 15. Biegu Skawińskiego stanęło aż 925 zawodników, którzy chcieli nie tylko uczcić jubileuszową edycję imprezy, ale również pamięć Tomasza Staszczaka, maratończyka, długoletniego pracownika firmy Valeo Skawina.

Przed biegaczami była to pokonania zielona, prosta i równa trasa prowadząca przez skawińską ul. Żwirki i Wigury oraz leżący obok Radziszów. To warunki, które pozwalają na bicie życiowych rekordów (co oczywiście w wielu przypadkach się udało, gratulujemy!) Dodatkowo dystans posiada atest PZLA, więc ambicje biegaczy były tym większe. Meta znajdowała się w jednym z najbardziej urokliwych miejsc tego regionu – Parku Miejskim w Skawinie.

Chociaż pogoda nie pozwoliła biegaczom i obserwatorom cieszyć się w pełni ze sprzyjających krajobrazów, bieg okazał się być w pełni udany. Zwłaszcza, że z okazji już 15. edycji na biegaczy czekały naprawdę wartościowe i atrakcyjne nagrody – nie tylko finansowe za zdobycie podium, ale również wyłaniane w ramach loterii. Nagrodą główną był skuter, na szczęśliwców czekały również cztery telewizory oraz wiele mniejszych, ale równie cennych wygranych.

Nie wszyscy jednak narzekali na pogodę, wręcz przeciwnie. Część biegaczy była z zachmurzenia i lekkiej mżawki zadowolona.

– Biegło się bardzo dobrze, pogoda super dopisała. Bałam się, ze będzie ciepło i słonecznie, ale na szczęście nie było – śmiała się po biegu Joanna Ulman. – Była adrenalina, był świetny doping i do tego udało mi się zrobić życiówkę. Jestem bardzo zadowolona – dodała biegaczka. Nie ona jedna poprawiła dzisiaj swój rekord życiowy.

– Nie wiem jak to skomentować. Drugi tydzień z rzędu życiówka! Jest fantastycznie! – cieszył się Sławomir Sokołowski. – W Skawinie biegnę pierwszy raz, ale to też wynika z tego, ze dopiero od 6 miesięcy w ogóle biegam. Trasa była świetna, atmosfera wspaniała i mam nadzieje, ze w drugiej części imprezy też będzie fajna zabawa – powiedział.

– Bieg bardzo fajnie zorganizowany, do tego trasa fajna, choć wymagająca ze względu na delikatne podbiegi. Biegło mi się dobrze i jestem zadowolony z czasu. Jedyne co mi się średnio podoba na biegach tego typu to nawrotki tak jak ta na piątym kilometrze. Na pewno tu jeszcze kiedyś wrócę – skomentował swój start Paweł Urbański.

Niestety i w tym roku nie udał się pobić rekordu trasy Henryka Szosta (29:13. Tryumfował, co nie powinno nikogo dziwić, Adam Czerwiński, który na ostatnich kilometrach stoczył zaciętą walkę z dwoma reprezentantami Ukrainy. Na metę wbiegł z czasem 30:34 z zapasem 10 sekund nad drugim Ruslanem Savchukiem. Trzeci linię mety przekroczył Sergii Okseniuk.

Pierwszą kobietą, z rewelacyjnym czasem 35:33, była Maria Sławik z krakowskiego AZS AWF. Podium uzupełniły Ewa Kucharska z czasem 36:31 i Oksana Okseniuk (czas 37:44). Pełne wyniki – TUTAJ.

Przypominamy, że Bieg Skawiński zalicza się do Ligi Festiwalu Biegowego z finałem w Krynicy Zdroju. Uzyskany wynik będzie można wpisać do klasyfikacji „Najlepszy biegacz 5-10-15”. Szczegóły cyklu poniżej.

JP


Polecamy również:


Podziel się: