15. Półmaraton Marzanny/4. Bieg z Dystansem "Dla Małych Serc" ekstremalnie zimowe. "Warunki były straszne", ale "trasa dobrze przygotowana" [PONAD 1100 ZDJĘĆ]


Miały być wiosna, temperatura wysoko na plusie, słońce i życiówki. Pogoda zaskoczyła wszystkich: było lodowato zimno, a gwałtowne podmuchy wiatru sprawiały, że momentami trudno było ustać na nogach. Nie zawiedli za to biegacze, wielu, mimo niesprzyjającej aury, wybiegało "życiówki". Na wysokości zadania stanęli także organizatorzy biegu.

– Biegam Półmaraton Marzanny od dawna, prawie od początku i muszę powiedzieć, że dzisiaj było wyjątkowo ciężko. Bardzo rześko – mówił na mecie Rafał Müldner. – Trudno mi mówić, bo twarz skostniała od zimna i wiatru. Bardzo wiało po drodze. Ale poza tym biegło się bardzo przyjemnie. Trasa dobrze przygotowana. To miała być rozgrzewka przed sezonem i pobiegłem nawet lepiej niż się spodziewałem.

Rafał Michalski tuż za linią mety czekał w napięciu na oficjalny wynik. – Wynik na zegarku różni się o 3 sekundy od mojego rekordu, netto pewnie będzie lepsze. Dzisiaj biegło się wyjątkowo ciężko ze względu na mróz i wiatr. Ten dokuczał zwłaszcza na mostach. Ale organizatorzy świetnie przygotowali bieg. Dużo miejsc parkingowych, brak korków w biurze zawodów, wszystko na najlepszym poziomie – zachwalał biegacz z Jaworzna.

Podczas, gdy jedni świętowali nowe życiówki, inni… obchodzili kolejną rocznicę urodzin: – Zrobiłam sobie prezent. Urodziny mam dokładnie dzisiaj i nie było innej opcji niż świętować je biegowo. Było to możliwe dzięki moim przyjaciołom z grupy biegowej – opowiadała na mecie szczęśliwa Klaudia Czauderna. – Warunki były straszne, ale trasa fajna. Ja nie lubię wiatru, a przeszywający chłód był naprawdę okropny. Nie udało się pobiec w założonym czasie, ale to nieważne. Głównym celem na dzisiaj było to, żeby sprawić sobie prezent urodzinowy w postaci półmaratonu, więc jestem zadowolona.

Ze swojego startu zadowolona była też Izabela Ledwoń. – To mój debiut w Półmaratonie Marzanny. Naprawdę fajna impreza. W Krakowie świetnie się biegnie, ludzie dopingują na trasie nawet w taki mróz jak dzisiaj. Było mi zimno jedynie w dłonie, poza tym w porządku. Warto to przeżyć. Przebiec, a nawet przejść tę trasę, jeśli ktoś nie da rady przebiec. To super impreza, tak jak i inne krakowskie imprezy, w których brałam udział. Bardzo polecam.

W ekstremalnych warunkach najlepiej radzili sobie Polacy (od kilku lat nie startują tu zresztą Kenijczycy czy Ukraińcy). Zwyciężył Adam Czerwiński (1:10:25) przed Rafałem Czarneckim (1:10:40) i Michałem Bąkiem (1:12:48). Na uwagę zasługuje ósme miejsce ultramaratończyka, zwycięzcy Biegu 7 Dolin 100 km w Krynicy Bartosza Gorczycy (1:16:20).

Bieg Pań wygrała Dalia Delewska (1:22:29) przed potrójną medalistką ubiegłorocznych mistrzostw kraju w biegach ulicznych Ewą Kucharską (1:22:30) i Karoliną Waśniewską (1:23:41).

Towarzyszący półmaratonowi 4. Krakowski Bieg z Dystansem "Dla Małych Serc” na 10 km rozstrzygnęli na swoją korzyść Sylwester Lepiarz (31:10) i Agnieszka Cader (38:17). 

Półmaraton Marzanny ukończyło 3031 osób, ponad 900 mniej niż w rekordowym ubiegłym roku. Czyżby przez pogodę? 

Uczestnikom przypominamy, że swoje wyniki mogą wpisać do tabel Ligi Festiwalu Biegów w kategorii "Najlepszy Maratończyk" (TUTAJ).

Do ogólnopolskiej rywalizacji o nagrody w Lidze Festiwalu Biegów można dołączyć w każdej chwili.

Jak zgłosić się do Ligi Festiwalu Biegów? Kalendarz, regulamin, zapisy

Bieg na 10 km ukończyło 685 osób. Pełne wyniki: TUTAJ.

KM


Polecamy również:


Podziel się: