Bieg im. Winanda Osińskiego ruszył z zapisami


Nieco ponad 100 dni zostały do startu 34. Biegu Ulicznego im. Winanda Osińskiego w Szczecinku. Impreza zaliczana jest do Ligi Festiwalu Biegowego w klasyfikacji „ Najlepszy biegacz 5 -10-15”. Już można się zgłaszać na start.

Zawody upamiętniają pierwszego olimpijczyka w historii Ziemi Szczecineckiej. W Helsinkach w 1952 roku, Winand Osiński zajął 47. miejsce w biegu maratońskim, z czasem 2:54:38. Dodajmy, że złoty medal zdobywał wówczas Czech Emil Zatopek z rezultatem 2:23:03.

W 1982 roku w Szczecinku rozegrano pierwszy bieg jego imienia, jednak mieszkający w lasach na Kurpiowszczyźnie biegacz nie dowiedział się o tym wydarzeniu. Dopiero w 1996 roku, podczas 15. edycji został honorowym starterem imprezy. Zmarł 11 kwietnia 2006 roku, dwa tygodnie przed kolejną edycją.

– Z moich obserwacji wynika, że młode pokolenie średnio interesuje się tym, co było. Oczywiście zdarzają się ludzie, którzy przed przyjazdem do Szczecinka wchodzą na stronę lub którzy pytają kim był Winand Osiński. Inaczej jest z biegaczami ze Szczecinka. Tu nawet mieszkańcy miasta wiedzą kim był i co on zrobił. W Szczecinku podczas różnych wydarzeń sportowych często wraca się do osoby pana Osińskiego – wyjaśnia Roman Toboła, ze szczecineckiego OSIR.

Jak dodaje jeden z najlepszych polskich spikerów, Osiński nigdy nie był mieszkańcem tych okolic. – Z miastem był związany raczej zawodowo. Tu znajduje się Dyrekcja Lasów Państwowych w której był zatrudniony. Dodajmy, że to dzięki niemu powstał Centralny Ośrodek Sportu w Wałczu. On był leśniczym w Bukowinie i swego czasu zaprosił tam trenera Jana Mulaka na rekonesans.

Bieg Winanda Osińskiego rozgrywany jest na dystansie 10 km i składa się z dwóch rund. Trasa posiada atest PZLA. Start znajduje się przy rondzie św. Katarzyny Aleksandryjskiej, natomiast meta na Stadionie Miejskim przy ulicy Piłsudskiego.

– Szczecinek jest specyficznie położonym miastem i trudno tu wyznaczyć przełajową trasę. Sam miałem z tym problem jako zawodnik, żeby znaleźć miejsce choćby do ćwiczenia siły biegowej, na podbiegach. Trasa więc, podobnie jak w Berlinie, ma długie proste. Jest mało zakrętów, praktycznie nie ma podbiegów i zbiegów. Zawodnicy mogą osiągnąć dobre wyniki – wyjaśnia Roman Toboła. – W historii imprezy było pięć różnych tras, ale ta jest optymalna. Kolejnym z atutów jest to, że w sporej części uczestnicy biegną nad jeziorem – dodaje.

Rok temu bieg ukończyła rekordowa liczba 592 uczestników. Zwyciężyli Tomasz Grycko z czasem 29:38 oraz Białorusinka Anastasia Dashkevich, która uzyskała czas 36:36. Limit uczestników w edycji 2017 wynosi 700 osób. Zgłoszeń drogą internetową można dokonywać do 17 kwietnia.

– Ten bieg stale rośnie. Rok temu na mecie zjawiło się prawie 600 osób. Na początku lat 90., gdy impreza była reaktywowana, startowało po ok. sto osób. W zeszłym roku prowadziłem 65 imprez i chociaż nie robiłem dokładnych statystyk, to pewnie z połowa miała mniejszą frekwencję. Można na siłę robić frekwencję i wymyślać medale w postaci grających szopek. Tylko czy jest taka potrzeba? Dla nas liczy się utrzymanie standardów organizacyjnych i utrzymanie atmosfery. Oczywiście jeśli będzie 650 osób to będzie ekstra, Ale jeśli mniej, to nic się złego nie stanie – podkreśla nasz rozmówca.

34. Bieg Uliczny im. Winanda Osińskiego zaplanowano na 23 kwietnia. Start o godz. 13. Biuro biegu będzie się mieścić przy Stadionie Miejskim (ul. Piłsudskiego 3) i będzie otwarte w dniu zawodów w godzinach od 8 do 12. Zapraszamy!

34. Bieg Uliczny im. Winanda Osińskieg w festiwalowym KALENDARZU IMPREZ.

RZ


Polecamy również:


Podziel się: