Górskie Ekstremalne Zawody na Orientację 2012 - zaproszenie


Opublikowane w pon., 29/10/2012 - 16:34

Foto: Piotr Siliniewicz

Sezon biegowy już się kończy, ale jeśli ktoś lubi wielogodzinne uganianie się na przełaj po niezbyt wysokich górach, to niebawem nadarzy się po temu jeszcze jedna okazja. Jest jednak dodatkowy warunek ? trzeba sobie jako tako dawać radę z mapą i kompasem, bowiem jest to impreza na orientację - Nie będzie wyznaczonej w terenie trasy, dostaniecie zamiast niej mapę z zaznaczonymi punktami kontrolnymi. Trzeba je będzie odnaleźć, a na dowód odnalezienia oddać na mecie kartę startową, podziurawioną perforatorami z punktów kontrolnych ? tak imprezę rekomenduje Jan Goleń.

Górskie Ekstremalne Zawody na Orientację to dwudniowa impreza, zaplanowana na 10 i 11 listopada 2012 r., której organizatorem jest krakowskie wydawnictwo kartograficzne ?Compass?. Gwarantuje to doskonałą jakość i aktualność map, a bywalcy długodystansowych imprez na orientację wiedzą, że gdzie indziej bywa z tym różnie. Nazwa imprezy brzmi nieco groźnie: Górskie Ekstremalne Zawody na Orientację, w skrócie GEZnO. Ale nie jest tak źle, wcale nie trzeba być herosem, żeby wziąć w nich udział. Trzeba się jednak liczyć z niesprzyjającą aurą, w końcu to jednak listopad i do tego góry. To będzie już jedenasta edycja GEZnO.

Tym razem terenem zmagań będzie Beskid Makowski, a bazą zawodów Szkoła Podstawowa w Pcimiu. W GEZnO startuje się w dwuosobowych zespołach, ze względu na bezpieczeństwo. Jeżeli jednego z uczestników biegu spotka jakieś nieszczęście, drugi będzie mógł mu udzielić pomocy lub ją wezwać. Jest to też szansa dla tych, którzy w imprezach na orientację stawiają dopiero pierwsze kroki. Można wystartować w towarzystwie bardziej doświadczonego w orientacji partnera, o podobnych możliwościach marszowych lub biegowych.


Foto: Piotr Siliniewicz
Zazwyczaj w GEZnO startuje około setki zespołów, podzielonych na kilka płciowo-wiekowych kategorii. Każda kategoria ma nieco inny zestaw punktów do odnalezienia i, co za tym idzie, nieco inny dystans do pokonania. Zawsze też trzeba liczyć się z błądzeniem, co może znacznie wydłużyć naszą trasę.

Zwykle pierwszego dnia (w sobotę) zawody mają formę scorelaufu. Oznacza to, że punkty kontrolne odnajdujemy w dowolnej kolejności. Warto dobrze zaplanować kolejność, choć czasu na to będzie niewiele ? ledwie kilka minut pomiędzy rozdaniem map a startem biegu. Często właśnie dobra strategia jest ważniejsza niż fizyczne możliwości zawodników. Ten intelektualny aspekt wzbogaca imprezy na orientację i czyni je ciekawszymi od biegów liniowych, czyli tych z wyraźnie zaznaczoną w terenie trasą.

Drugiego dnia, w niedzielę, zawody zwykle mają formę zwaną klasykiem. W ramach każdej kategorii zaliczamy punkty kontrolne w z góry ustalonej kolejności. W przeciwieństwie do pierwszego dnia nie startują wszyscy na raz. O godzinie startu decyduje wynik z poprzedniego dnia, pierwsi na trasę ruszają najlepsi z soboty.

Dwudniowa formuła i wspólne miejsce zakwaterowania (szkoła w Pcimiu) dają okazję do wymiany doświadczeń i integracji zawodników, atmosfera zawodów będzie z pewnością znakomita. Lista uczestników jest jeszcze ciągle otwarta, można się zgłosić. Jeśli ten typ biegowej (ewentualnie marszowej) rywalizacji Was zainteresował, zajrzyjcie na stronę organizatora: http://compass.krakow.pl/gezno/

A moją, nieco przydługą i subiektywną relację z zeszłorocznej, dziesiątej edycji GEZnO na Spiszu, możecie znaleźć tutaj: http://bieganie.pl/?show=1&cat=224&id=3445


Jan Goleń jest Ambasadorem Festiwalu Biegowego. 

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce