"Lepsze show jest tylko w Krynicy". Dwukrotny triumfator zaprasza na 54. Cross Ostrzeszowski


Cross Ostrzeszowski to jednak z najstarszych imprez biegowych w Polsce, rozgrywana nieprzerwanie od 1965 roku. To biegi przełajowe, ale od 20 lat w ramach Crossu jest rozgrywany bieg uliczny na dystansie półmaratońskim i to on właśnie należy do Ligi Festiwalu Biegów. Uczestnicy Ligi zdobywają w nim punkty w klasyfikacji „Najlepszy Maratończyk”.

LIGA FESTIWALU BIEGÓW - szczegóły, terminarz, regulamin

20 Półmaraton im. Mirosława Zaremby w ramach 54. Crossu Ostrzeszowskiego odbędzie się w najbliższą niedzielę 8 kwietnia. Do startu na dystansie 21,097 km zgłosiło się do tej pory około 300 biegaczy, co oznacza, że jeszcze setka ma szansę wystartować na atestowanej trasie w miasteczku nieopodal Ostrowa Wielkopolskiego (limit w półmaratonie to 400 miejsc). 

Dodatkowe zapisy będą prowadzone w przeddzień, 7 kwietnia w godz.18:00-20:00 oraz w dniu imprezy w godzinach 8:00 - 11:00, w biurze zawodów w Zakładzie Energetyki Cieplnej przy ul. Kąpielowej 5.

– Trasa półmaratonu do najłatwiejszych nie należy – mówi Rafał Czarnecki, który wygrał w Ostrzeszowie w dwóch ostatnich latach. – Jest lekko pagórkowata, często wieje też wiatr, więc o bardzo dobre wyniki niełatwo. Rekord życiowy biegacza z Bliżyna koło Skarżyska-Kamiennej to 1:09:38, w zwycięskich biegach w Ostrzeszowie uzyskał natomiast 1:14:00 (2017 r.) i 1:16:49 (2016).

– Tak duża różnica to jednak nie tylko „zasługa” profilu trasy – zastrzega od razu Czarnecki. – W obu przypadkach rywalizacja w ścisłej czołówce bardziej przypominała szachy niż bieg (śmiech). Zwłaszcza w ubiegłym roku nikt nie chciał prowadzić, pilnowaliśmy się nawzajem we trzech, a potem we dwóch z biegaczem z Ukrainy. Tempo biegu spadało chwilami do 4 min./km! Dopiero finiszowe 300 metrów to było ostre ściganie – opowiada dwukrotny triumfator Crossu Ostrzeszowskiego.

Rafał Czarnecki wysoko jednak ocenia imprezę z ponad półwieczną historią. – Profil trasy to jedyna rzecz, jaka mi się tam nie podoba i gdyby nieco „przyspieszyć” trasę, do Ostrzeszowa chciałoby przyjechać z pewnością znacznie więcej biegaczy – przekonuje. – Cross Ostrzeszowski jest bardzo dobrze zorganizowany, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że nie jest to wysokobudżetowa impreza.

Szczególne wrażenie zrobiła na mnie atmosfera na finiszowym odcinku – wspomina starty w Ostrzeszowie Czarnecki. – Miejscowy stadion jest wypełniony kibicami, którzy gorąco oklaskują i zagrzewają biegaczy do walki, dodają sił na ostatnich, trudnych metrach. Większe show na finiszu jest chyba tylko na Festiwalu Biegowym w Krynicy – ocenia biegacz, który od 2012 r. bez przerwy startuje w Koral Maratonie i robi to z dużym powodzeniem. Rafał Czarnecki wygrał festiwalowy maraton w Krynicy w 2016 roku, a dwa razy finiszował na drugiej pozycji. W ubiegłym roku na mecie na krynickim deptaku rozdzielił dwóch najmocniejszych Kenijczyków.

I zapowiada: – Na Festiwal Biegowy do Krynicy przyjadę zawsze, bo to najlepsza impreza biegowa jaką znam, z najgorętszą atmosferą i najfajniejszymi ludźmi ze środowiska. W tym roku po raz siódmy pobiegnę w maratonie, może uda mi się znowu wygrać?

Rafał Czarnecki poleca biegaczom także Cross Ostrzeszowski. – Ta impreza to świetna tradycja, a choć kameralna i skromna budżetowo, to świetnie zorganizowana i zrobiona dla ludzi. Podoba mi się bardzo, że oprócz biegu głównego, czyli półmaratonu, organizatorzy oferują możliwość startu w wielu innych formach, praktycznie dla wszystkich.

54. Cross Ostrzeszowski to blisko 20 biegów, przede wszystkim przełajowych, przeznaczonych nie tylko dla dorosłych, ale też dla dzieci i młodzieży, od przedszkolaków począwszy na uczniach szkół średnich kończąc, a także biegi Stowarzyszenia „Sprawni Razem” oraz zawody nordic walking.

– Dzieci robią wspaniałą atmosferę – mówi Rafał Czarnecki. – Po swoich biegach pozostają z rodzicami na stadionie i gorąco kibicują półmaratończykom. Doping na finiszu jest naprawdę niesamowity – rekomenduje Cross Ostrzeszowski jego dwukrotny zwycięzca.

Więcej informacji, regulamin 54. Crossu Ostrzeszowskiego i 20. Półmaratonu im. M. Zaremby

Piotr Falkowski


Polecamy również:


Podziel się: