O-Run – słodka, acz błotnista niespodzianka Biegu Wedla dla Ambasadora [ZDJĘCIA]


Opublikowane w pon., 04/02/2019 - 09:47

2 lutego w warszawskim Parku Skaryszewskim odbył się już 14. Bieg Wedla. Wypadałoby podać dystans... i tu właśnie jest niespodzianka, bo dystansów było kilka. Tak jak rodzajów zawodów. Brzmi znajomo? Tak, wrześniowy Festiwal Biegowy w Krynicy-Zdroju też jest pełen urozmaiceń.

Bieg Wedla oferuje aż 6 tras. Dla dzieci do 7 lat - 0,25 km, dla starszych do 15 lat i powyżej 70 lat - 1,86 km, dla wszystkich - 5,43 km, 9 km, nordic walking 5 km oraz O-Run 5 km. Limity na główne biegi zostały wyczerpane na długo przed imprezą. Dostępne były miejsca tylko na O-Run. To bach. Zapisałem się.

14. Bieg Wedla: Szyszka i Kopeć - łasuchy z monopolem na wygrywanie [DUŻO ZDJĘĆ]

Ale co to jest bieg na orientację? No właśnie. To była przygoda!

O-Run w największym skrócie to bieganie z mapą po całym parku. Od punktu do punktu - w sumie 20. Każdy punkt miał mały nadajnik. Biegacz musiał zbliżyć do niego czipa montowanego na palec u ręki, żeby potwierdzić dotarcie do danego miejsca.

Wynik?

Mokre buty i skarpetki. Bieganie po alejkach i ścieżkach - rzadko kiedy. Raczej na przełaj, po kałużach, lodzie, śniegu i trawie.

Na mecie pakiet finiszera i medal. Ciepła zupa, bułka, czekolada na gorąco i kawa. Był oczywiście depozyt i szatnie wewnątrz budynku. Budki WC też. Pełen serwis. W pakiecie plecak, batoniki, czekolada i wafelki. Pięknie!

Czy poleciłbym bieg na orientację? No cóż, myślę, że tak, bo to niezła zabawa... ale nie dla typowych ścigaczy. Tutaj chodzi o robotę wręcz detektywistyczną, choć prędkość też była, więc ubiór biegowy jak najbardziej się sprawdza. Mnie ta konkurencja przypominała bardziej grę planszową. Jakbym się cofnął w czasie w epokę harcerstwa bez telefonu, komputerów, internetu (endo nie działało!).

Spróbujcie choć raz i pamiętajcie, nie traktujcie tego jako biegu a będziecie się dobrze bawić!

Maciej Konarski, Ambasador Festiwalu Biegów


Polecamy również:


Podziel się: