Pożądane i wyczekiwane 17. Zimowe Biegi Górskie w Falenicy


Opublikowane w śr., 23/10/2019 - 11:02

Choć w prognozach pogody próżno szukać już śniegu czy przymrozków, to ruszyły zapisy na 17. Zimowe Biegi Górskie w warszawskiej Falenicy. Rejestracja okazała się bardziej sprintem niż maratonem, bo na głównym dystansie 10 km limit został szybko wyczerpany. Ale jest jeszcze szansa na start.

Przez lata cykl rozgrywany na piaszczystej wydmie stał się marką w samą w sobie. Dla stołecznych biegaczy jest szansą, by spróbować biegania po górach bez wyjeżdżania z miasta i planowania urlopu. Podążając między gęstymi drzewami, często w białym puchu czy błocie, łatwo ulec magii Mazowieckiego Parku Narodowego.

Tradycyjnie nie brakowało chętnych na pakiety startowe. Dla większości jest to bowiem nie tylko dobra zabawa, ale też dobry trening przed wiosennymi startami w biegach ulicznych. Nie dziwi więc, że w zaledwie trzy dni zapisało się blisko 800 osób.

Spóźnialscy mogą jeszcze liczyć na start, ale tylko wtedy, gdy ktoś nie odbierze swojego pakietu do końca listopada. Druga tura zgłoszeń - zwolnione pakiety - ruszy 1 grudnia o godz. 17:00.

– Co roku numery startowe rozchodzą się szybko, niemniej do drugiej tury trafia zwykle ok. 50 procent numerów. Wydaje mi się, że biegacze zgłaszają się na start takim porywem serca. Potem jednak trzeba iść do sklepu, odebrać pakiet, uiścić opłatę.... Komuś się nie chciało dziś, chciał jutro. I nagle skończył się termin. Dostaję dużo maili, że ktoś nie wyrobił się w terminie – mówi Małgorzata Krochmal, organizatorka Zimowych Biegów Górskich.

Impreza oprócz walorów czysto sportowych, ma też inny atut, na który zwraca uwagę nasza rozmówczyni. – Nas najbardziej cieszy, że przychodzą całe rodziny. Młodzi biegają na krótszym dystansie, a rodzice na „dyszkę”. Dzięki temu nie siedzą w domach, tylko spędzają czas aktywnie. Bieganie u nas łączy pokolenia – podkreśla Małgorzata Krochmal.

Siedemnasty sezon Zimowych Biegów Górskich w Falenicy rozpocznie się 4 stycznia i potrwa do 14 marca. Ostatni etap, będący zarazem finałem cyklu, zaliczany będzie ponownie do Ligi Festiwalu Biegów w klasyfikacji „Najlepszy Góral”. O kolejności w klasyfikacji generalnej ZBG decydują najlepsze trzy czasy z pięciu pierwszych etapów.

– Kalendarz biegów pęka w szwach, ale starałam się uzgodnić pewne sprawy z tymi organizatorami, których znam. Wyszło, że biegamy co około dwa tygodnie, czyli w miarę regularnie. Daje to możliwość startu w innych imprezach, np. bardziej płaskich, a później wrócić do nas – zaznacza Małgorzata Krochmal.

Uczestnicy nadchodzącego cyklu ponownie mają do wyboru trzy dystanse: od 3,33 km (1 pętla, przewyższenie 85m), przez 6,66 km (2 pętle, przewyższenie 170m) po 10 km (3 pętle, przewyższenie 255m). Biuro zawodów znajdować będzie się w Szkole Podstawowej nr 124 przy ul. Bartoszyckiej 45/47.

W zeszłym roku zwycięzcami ZBG na dystansy 10 km zostali Artur Jabłoński oraz Ewelina Wołos. Rekord trasy należy do maratończyka Mariusza Giżyńskiego z 2017 roku i- 32:22.

RZ


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce