Różne cele, wspólna droga i Włóczykij na trasie 15. Poznań Maratonu


Opublikowane w ndz., 12/10/2014 - 20:22

Różne cele, wspólna droga. To motto tegorocznego Poznań Maratonu widniało na oficjalnej koszulce biegu dołączanej do pakietów startowych. Hasło jakże prawdziwe patrząc na pobudki, którymi kierują się  maratończycy. Ci najlepsi biegną, by zwyciężyć i stanąć na podium, inni chcą poprawić swoją życiówkę. Debiutanci chcą zwyczajnie pokonać ten królewski dystans. Są też tacy, którzy biegną dla idei, które reprezentują. Zawodnicy z Drużyny Szpiku biegną, by promować dawstwo szpiku, Spartanie swoim medialnym wizerunkiem, chcą wesprzeć chore i niepełnosprawne dzieci. Ja chciałem w Poznaniu zwrócić uwagę rodziców na konieczność dawania przykładu dzieciom swoim aktywnym, zdrowym życiem.

Mój cel

Nie chciałem być takim biegaczem, który trenuje tylko dla siebie i nie dopuszcza do swojego świata najbliższych. Są też rodzice, którzy zapominają zupełnie o aktywności fizycznej, a ich dzieci często są skazane na wspólne siedzenie przed telewizorem, komputerem. Jedyną formą aktywności pozostają dla nich szkolne lekcje wf. Jak to się odbije na zdrowiu tych dzieci za 10-20 lat doskonale wiemy. A przecież można inaczej,dlatego wspólnie z kadrą i dyrekcją Poznańskiego Przedszkola Nr 75 "Przyjaciele Włóczykija" wymyśliliśmy akcję "AKTYWNY RODZIC = AKTYWNE I ZDROWE DZIECKO. Maskotką przedszkola jest Włóczykij i to właśnie on miał ze mną pobiec w maratonie. Dzieci uwielbiają swoją maskotkę. Skoro więc on zaczął biegać, była szansa, że namówią swoich rodziców na biegowe naśladownictwo.

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce