Szczecinek rozbiegany ku pamięci Winanda Osińskiego. Liga Festiwalu Biegów!


Winand Osiński był maratończykiem, 3-krotnym mistrzem Polski i pierwszym olimpijczykiem w historii Ziemi Szczecineckiej (Helsinki 1952). Po jego śmierci w 2006 roku rozgrywane w Szczecinku biegi uliczne stały się memoriałem znakomitego biegacza.

W głównym biegu jubileuszowego, 35 Memoriału Winanda Osińskiego w Szczecinku wzięło udział blisko 750 biegaczy. Rywalizację na głównym dystansie 10 km ukończyło 722. To dorośli, do których należy doliczyć setki dzieci i młodzieży, które dzięki dobrej współpracy organizatorów z miejscowymi szkołami wzięły udział w biegach na dystansach 400-1150 m.

Bieg na 10 km jest zaliczany do Ligi Festiwalu Biegowego w klasyfikacji „Najlepszy Biegacz 5-10-15”. Zachęcamy do udziału w ogólnopolskiej rywalizacji o nagrody. Wciąż można się zgłaszać i zbierać ligowe punkty!

REGULAMIN, ZAPISY, TERMINARZ LIGI FESTIWALU BIEGÓW

Jak wszędzie chyba w Polsce, także i w Szczecinku niedziela była słoneczna i upalna, pogoda bardzo sprzyjała wypoczynkowi w plenerze, ale biegaczom mocno dała się we znaki, zwłaszcza, że start głównego biegu wypadł w porze największego skwaru, o godzinie 13.

Organizatorzy starali się jak mogli, by pomóc biegaczom w nierównej walce z upałem. – Byli ratownicy, którzy reagowali na przypadki kryzysu, na mecie strefa regeneracyjna, a na półmetku (bieg w Szczecinku jest rozgrywany na 2 pętlach – red.) dużo wody do picia. To tylko 10 km, ale w tych warunkach bardzo się przydała – opowiada Maciej Wiórek, współorganizator Memoriału.

Jak to w taką pogodę, trudno było o wyśrubowane wyniki. Zwycięzca, Białorusin Ilja Sławieński z Homla, uzyskał czas 31 minut i 6 sekund, niecałą minutę gorszy od rekordu trasy. Biegacze ze Wschodu zajęli całe podium, drugi i trzeci byli Ukraińcy Michajło Iwieruk i Dmytro Musijaczenko, a Piotr Drwal z Ustki, z wynikiem 32:35, finiszował czwarty, po ostrej walce na finiszu z Łukaszem Wirkusem i Marcinem Zagórnym (cała trójka zmieściła się w przedziale 3 sekund).

– Od kilku lat nie przyjeżdżają do nas Kenijczycy, być może pula nagród już ich nie satysfakcjonuje. Mocną ekipę wystawia za to „ściana wschodnia”: Litwini, Białorusini, Ukraińcy… – mówi Maciej Wiórek, który sam biega, a podczas zawodów pełni też rolę spikera.

Od 4 lat w Szczecinku biegaczom pomagają pacemakerzy. – To nieczęste na dystansie 10 km – mówi Wiórek. – Przeniosłem to do Szczecinka z półmaratonów i maratonów, a pomysł spodobał się dyrektorowi biegu. Maciej Makselon sam jest biegaczem i uznał to za pożyteczne przede wszystkim dla tych, którzy nie używają zegarków albo dopiero stawiają pierwsze kroki w bieganiu. Mamy więc prowadzących na czasy 40-60 minut. Znów się fajnie sprawdzili, ja biegłem na 40 minut i jestem bardzo zadowolony z pacemakera. Dobiegłem wprawdzie w 41 minut, ale to dlatego, że musiałem się na chwilę zatrzymać, żeby pomóc osobie, która zasłabła. Trzeba było się nią zająć, posiedzieć na krawężniku, żeby doszła do siebie – opowiada.

Wśród uczestników biegu rozlosowano wiele cennych nagród, między innymi sprzęt sportowy, a także bezpłatne vouchery-pakiety startowe na 9. Festiwal Biegowy w Krynicy-Zdroju. – To znakomita impreza, warta gorącego polecenia. Sam startowałem  w Biegu 7 Dolin 64 km, a w tym roku czaję się powoli na „setkę”… – zdradza Maciej Wiórek. A podsumowując Memoriał Winanda Osińskiego dodaje:

– Marzy nam się pułap 800 biegaczy na dystansie 10 km. Wiele już nie brakuje, może w przyszłym roku dobijemy do tej granicy. Bardzo się za to cieszymy z tłumnego udziału młodzieży. Chodzi o to, by wypracowywać prawidłowe postawy, zarażać pozytywną pasją, sportową rywalizacją. Dzięki temu młodzi nie siedzą z tabletami czy smartfonami przed nosem, a spędzają czas w ruchu. Wspaniale angażują się nauczyciele wychowania fizycznego, którzy - sami często biegający - namawiają dzieciaki, mobilizują choćby dobrymi ocenami. Mamy nadzieję, że wielu z nich zarazi się zdrowym, aktywnym trybem życia.

– Cieszymy się też z pokaźnego wsparcia władz miasta i powiatu – dodaje na koniec Maciej Wiórek. – Widzą potrzebę wspierania sportu, bo u nas jest dużo biegaczy, biega zresztą także sam burmistrz Jerzy Hardie-Douglas. W niedzielę ogromną satysfakcję sprawiło mu pobicie rekordu życiowego. Zawsze miał na „dyszce” czas 1:05-1:10, tym razem złamał godzinę i to solidnie, bo uzyskał czas 57:13.

WYNIKI 35 Memoriału Winanda Osińskiego

Piotr Falkowski


Polecamy również:


Podziel się: