Wielka Sowa rozdawała karty w Mistrzostwach Polski Weteranów w biegu górskim [ZDJĘCIA]


Niecałe 10 km, ale za to jakich! Tutaj karty rozdaje Wielka Sowa. Dla kogo szczyt będzie łaskawy, ma szansę na medal Mistrzostw Polski Weteranów w Biegu Górskim. Pozostałych czeka mozolna walka ze sporym przewyższeniem i upałem, skurcze oraz zmęczenie. Za to widoki z góry wynagradzają wszystko. O ile zostanie jeszcze sił, żeby się wdrapać po krętych schodach wieży widokowej. Tę przyjemność uczestnicy 9. Regatta Biegu na Wielką Sowę mają w pakiecie startowym.

A tutejszy pakiet robi wrażenie: koszulka techniczna imprezy, szybkoschnący ręcznik z logo biegu, coś do picia i jedzenia, wstęp na wieżę widokową na Wielkiej Sowie za okazaniem numeru startowego, dwa punkty z napojami po drodze, bogaty bufet na mecie, okolicznościowy medal i posiłek regeneracyjny a do tego losowanie nagród. Uff. Nic dziwnego, że impreza przyciąga coraz więcej chętnych a ci, którzy raz zakosztowali biegania w Górach Sowich, wracają co roku.

- Jesteśmy tutaj ósmy raz. Nie startowaliśmy tylko raz, bo miałam wtedy kontuzję – mówi Irena Pakosz, która do Ludwikowic przyjechała z mężem. – Staramy się być co roku. Lubię startować w biegach górskich a tutaj podoba mi się wyjątkowo. Jest świetna trasa, dobra organizacja… świadczy o tym liczba uczestników, która zwiększa się co roku. Trudno się dziwić, bo Wielka Sowa jest niepowtarzalna. Trasa nie jest łatwa, urozmaicona, ale ma swój urok. W zimie przyjeżdżam tutaj na narty biegowe a latem biegać. Widać, że organizatorzy idą z duchem czasu, bo co roku są jakieś udoskonalenia i urozmaicenia.

Trasa biegu mierzy 9,6 km i prowadzi z Ludwikowic Kłodzkich na szczyt Wielkiej Sowy. Uczestnicy mają do pokonania przewyższenie sięgające 600 metrów. Tylko nielicznym udaje się przebiec całą trasę. Większość, kiedy tylko zaczyna się robić stromo, musi przejść do marszu. Wielu jest zaskoczonych trasą.

- Biegło się super, naprawdę fajnie, ale byliśmy słabo przygotowani. Za rok chętnie to powtórzymy i poprawimy wynik - zadeklarował Bartek Możdżeń z Wrocławia. – Na Wielkiej Sowie jestem chyba trzeci raz, ale w biegu po raz pierwszy. Pogoda dzisiaj dopisała, organizacja na medal. Wszystko jest super. Bardzo podoba mi się ten bieg.

Zwycięzcą biegu został Sylwester Lepiarz (LKB Rudnik), który dotarł na metę w rewelacyjnym czasie 38:40. Podium dopełnili dwaj zawodnicy z Ukrainy: Andrii Starzynski (39:50) oraz Paweł Olijnyk (40:20). Wśród pań szans rywalkom nie pozostawiła Dominika Stelmach, która zwyciężyła z wynikiem 43:32, zajmując 9. miejsce open i wygrywając Mistrzostwa Polski Weteranów. Druga była Anna Ficner (46:05) a trzecia wielokrotna triumfatorka tego biegu Dominika Wiśniewska-Ulfik (47:23), która zwyciężyła w rozgrywanych dzisiaj Mistrzostwach Polski Lekarzy. Dominika wyprzedziła wszystkich kolegów „po fachu”. Najszybszym lekarzem okazał się Łukasz Lubelski, który wywalczył tytuł mistrza kraju czasem 48:17.

Medale Mistrzostw Polski Weteranów w biegu górskim przyznawano w kategoriach pięcioletnich. Pełną listę nagrodzonych oraz szczegółowe wyniki można znaleźć TUTAJ. Bieg zaliczany jest do Ligi Festiwalu Biegowego w kat. „Najlepszy góral” - finał cyklu już za niespełna miesiąc w Krynicy-Zdroju na 9. TAURON Festiwalu BIegowym.

KM


Polecamy również:


Podziel się: