[ZDJĘCIA] Szybkie bieganie na Zapopradziu. Rekord Biegu Muszynianki - wyrównany!


Piękna, słoneczna pogoda, bardzo ciepło, mocna obsada, bardzo dobre wyniki jak na wymagającą, asfaltowo-terenową trasę, kilkadziesięcioro dzieci i starszej młodzieży oraz 120 dorosłych w biegu głównym na dystansie 5 kilometrów – to w telegraficznym skrócie trzeci Bieg Muszynianki na urokliwym Zapopradziu w Muszynie.

Drugi bieg w organizowanym przez Fundację „Festiwal Biegów” cyklu Grand Prix Małopolski (pierwszym był tradycyjnie Bieg Sylwestrowy w Gorlicach) otwiera jednocześnie biegowy tetraptyk (4 imprezy) „Szlakiem Wód Zdrojowych”.

Najpierw walczyły dzieci na dystansie 400 metrów i młodzież od 11 roku życia na trasie długości 1200 metrów. Najszybsi wśród dzieciaków byli Nina Orłowska i Szymon Faron (syn znanego polskiego ultrasa Roberta Farona, który stanął potem na starcie „piątki”).

Bieg młodzieżowy można było śmiało nazwać „biegiem Skalniaków”, bo w obu na podium stanęło aż czworo młodych ludzi o tym nazwisku. Twierdzili, że poza nazwiskiem nie łączy ich nic, uśmiechy na twarzach pozwalają jednak domniemywać, że jakieś więzy pokrewieństwa wymienioną ekipę z klubu Folwark Muszyna jednak łączą... Ale chociaż Skalniacy zdominowali podium, to musieli uznać wyższość koleżanki i kolegi, bo najszybsi na 2 pętlach długości w sumie 1200 metrów byli Julia Ryś i Jakub Tokarczyk.

Na starcie głównego Biegu Muszynianki – doborowa obsada. W gronie 120 biegaczy wspomniany Robert Faron, piąty zawodnik rozegranych przed tygodniem w Szczawnicy Mistrzostw Polski w maratonie górskim, wschodząca gwiazda polskich biegów, ubiegłoroczny triumfator „Muszynianki” Patryk Marmon, prywatnie szwagier rekordzisty Polski w maratonie Henryka Szosta, Mateusz Golonka z Gorlic, czy znani w regionie szybkobiegacze starszej nieco generacji Hubert Wierdak i Grzegorz Czyż.

Patryk Marmon postanowił rozstrzygnąć rywalizację jak najszybciej. Już w połowie pierwszego z dwóch okrążeń, na ścieżce wzdłuż Popradu, uzyskał sporą przewagę nad Tomaszem Pociechą i Hubertem Wierdakiem. Ta kolejność utrzymała się do mety. Patryk przebiegł dość wymagającą, częściowo crossową trasę, w znakomitym tempie 3:09/kilometr i wykręcił czas 15:43, wyrównując rekord trasy Ukraińca Jurija Wychopiena z pierwszej odsłony biegu w roku 2016.

Tomasz Pociecha z podgorlickiego Krygu finiszował pół minuty za zwycięzcą, Hubert Wierdak z Korczyny nieopodal Krosna – ponad minutę za Patrykiem. Robert Faron – czwarty. Triumf Marmona zatem – bezdyskusyjny.

Jeszcze bardziej znaczący – zwyciężczyni rywalizacji pań. Regina Kulka, starsza siostra Szymona, który w tym samym czasie sięgał w Łomży po tytuł wicemistrza Polski w biegu na 10 000 m, jako jedyna spośród prawie 40 kobiet złamała barierę 20 minut, uzyskując czas 19 minut 7 sekund i wyprzedzając drugą na mecie Angelikę Brończyk o ponad półtorej minuty.

Wyniki w klasyfikacji generalnej kobiet i mężczyzn są zaliczane do Grand Prix Małopolski i mini cyklu „Szlakiem Wód Zdrojowych”, zaś czołowe trójki biegaczek i biegaczy w kategoriach wiekowych (do lat 29, 49 i powyżej 50) otrzymały nagrody finansowe ufundowane przez „Muszyniankę”, producenta naturalnej wody mineralnej - głównego sponsora biegu.

Pełne wyniki: TUTAJ

A już za nieco ponad miesiąc, 2 czerwca, spotykamy się w Starym Sączu, na kolejnej imprezie obu cykli – Biegu Sądeczan z Kryniczanką, na dystansach 3, 6 i 9 km. Można biegać raz, można dwa, a można nawet - co najbardziej wskazane - trzy razy. Zapisy na Bieg Sądeczan z Kryniczanką otwieramy już wkrótce!

Piotr Falkowski

fot. Piotr Falkowski / Robert Łopuch / Maciej Zwierz


Polecamy również:


Podziel się: