Jak nauczyć biegacza pływania?


Opublikowane w wt., 20/01/2015 - 10:19

Sebastian Karaś (na zdjęciu) jest pływakiem z ogromnym dorobkiem. Ma na swoim koncie 48 tytułów mistrzowskich i kilka rekordów. Specjalizuje się w długodystansowym pływaniu w wodach otwartych. Dystans z Helu do Gdyni przez całą zatokę Pucką (ok. 20 km) pokonał w czasie 4 godzin i 14 minut, a teraz szykuje się do przepłynięcia kanału La Manche, jako szósty Polak w historii.

Kiedy nie pływa trenuje innych i pomaga w przygotowaniach do pływackiego etapu triatlonu. Nam wyjaśnił, dlaczego biegacze nie są dobrymi pływakami i jak to zmienić.

Jak wygląda typowy dzień pływaka?

Wstaję ok 5:00. Idę na trening, który trwa zazwyczaj 2 godziny. W ciągu dnia pracuję jako trener pływania, a wieczorem mam jeszcze jeden 2-godzinny trening. Był taki czas, gdy zaczynałem dzień o 5:00 rano, a kończyłem go o 23:00. Pomiędzy treningami była jeszcze intensywna praca zarobkowa.

Przez dwa lata miałem zaplanowany każdy dzień co do minuty. Nie wspominam tego dobrze. Na szczęście Fundacja Mistral ułatwiła mi życie. Jestem im bardzo wdzięczny, że nie muszę już pracować przez cały dzień i mogę poświęcić więcej czasu na trening i na regenerację. Regeneracja jest niezwykle istotna. Zawsze powtarzam, że forma rośnie, nie wtedy, kiedy trenujemy, tylko podczas odpoczynku. Jestem pewien, że gdyby nie wsparcie fundacji, mój rozwój jako pływaka zostałby zahamowany.

Pływanie to twoja pasja i jednocześnie cel życiowy. Skąd pomysł, żeby trenować triatlonistów?

Mój brat Robert trenuje triatlon i robi to z powodzeniem. Jest aktualnym mistrzem Polski na dystansie Ironmana. Razem założyliśmy firmę trenerską, gdzie przygotowujemy zawodników do triatlonu. Ja jestem oczywiście specjalistą od pływania, mój brat zajmuje się kolarstwem, a nasz kolega Damian Witkowski to profesjonalny biegacz i trener biegania. Biegał w tempie 29 minut na 10 km (rekord życiowy 29:32,16 - red).

Czy sam wystartowałeś w triatlonie? Biegasz czasami?

Wystartowałem w triatlonie indoor (śmiech). Było tam 500m do pokonania wpław, potem rower stacjonarny i bieg na bieżni elektrycznej. Zająłem 2. miejsce, więc chyba mogę powiedzieć, że nieźle mi poszło. Do 2013 r. przygotowywałem się z trenerem Marcinem Florkiem. Urozmaiceniem naszych treningów było właśnie bieganie.

Czy biegacze przychodzą do Was, żeby nauczyć się pływać?

Trenują u nas biegacze. Jest także ultramaratończyk. I muszę powiedzieć, że jeśli chodzi o pływanie, to z biegaczami nie jest łatwo (śmiech). Chociaż podobno równie ciężko jest nauczyć pływaka biegania. Biegacze są bardzo sztywni, zwłaszcza w górnej partii ciała. Nie mają elastycznych stawów i to utrudnia naukę pływania.

To od czego powinien zacząć biegacz, który chce opanować pływanie?

To zawsze bardzo indywidualna sprawa. Warto znaleźć sobie trenera, zwłaszcza jeśli w ogóle brakuje umiejętności pływania. Lepiej się od razu dobrze nauczyć niż później walczyć ze złymi nawykami. Każdy ma inne ograniczenia. Na pewno biegacz musi zwrócić uwagę na gibkość stawów ramiennych. Bez tego może być problem z nabieraniem oddechu. Nieelastyczny biegacz, będzie musiał mocniej się skręcać.

Pływanie jest najbardziej techniczną z trzech dyscyplin triatlonu. Biegacze są wydolni, ale muszą pracować nad techniką. W wodzie pracują inne mięśnie.

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce