Witold Bańka o polskiej lekkoatletyce: „Perspektywy...”


Ministerstwo Sportu i Turystyki w minionym roku nie próżnowało. Uruchomiono program Klub, który wspiera przedsięwzięcia z zakresu upowszechniania sportu dzieci i młodzieży, powstaje Polska Agencja Antydopingowa, która będzie organizacją o osobowości prawnej o szerokich uprawnieniach. Zmieniają się zasady też finansowania klubów sportowcy, a nowy rok rozpocznie się programem Szkolnych Klubów Sportowych, w ramach którego na dofinansowanie mogą liczyć nauczyciele prowadzący dodatkowe zajęcia sportowe po godzinach lekcyjnych.

My poprosiliśmy Ministra Sportu Witolda Bańkę, byłego lekkoatletę, o ocenę 2016 r. w Królowej Sporu oraz pierwszego roku urzędowania.

Panie Ministrze, jak Pan ocenia rok na bieżniach lekkoatletycznych? Czy po sukcesach na mistrzostwach Europy, olimpiada trochę nas nie zawiodła?

Witold Bańka: Na lekkoatletykę trzeba spojrzeć z szerszej perspektywy. Faktycznie wynik na Igrzyskach Olimpijskich nie odzwierciedlał potencjału tkwiącego w naszych lekkoatletach i pewnie trochę mamy prawo czuć delikatne rozczarowanie. Jednak ja patrzę na tę dyscyplinę z optymizmem. Mamy fantastyczne młode talenty: Marysia Andrejczyk, Kondrad Bukowiecki, Joanna Jóźwik i długo by jeszcze wymieniać. Perspektywy stojące przed królową sportu są naprawdę dobre. Do sportowych gwiazd, które już od wielu lat odnoszą sukcesy lekkoatletyczne, dochodzą młode talenty. To bardzo pozytywna rzecz.

Czy Ministerstwo Sportu podejmuje jakieś działania, by wzmocnić rozwój lekkoatletyki?

Z naszej strony zapewniamy ciągłość finansowania lekkoatletyki. Jednocześnie promujemy ją i dofinansowujemy programy związane z upowszechnianiem lekkoatletyki oraz działania szkoleniowe Przykładem może być program „Lekkoatletyka dla każdego”. Naprawdę, jeśli chodzi o lekkoatletykę, to jestem optymistą.

Gdy podsumowywał Pan sportowy rok 2016, przede wszystkim wspominał Pan o działaniach Ministerstwa skierowanych do młodych ludzi oraz tych związanych z działaniami antydopingowymi i zmianami w sposobie finansowania klubów sportowych. A jaki to był rok dla Pana jako ministra?

To naprawdę trudne pytanie. Trudno mi oceniać samego siebie. Chcę służyć sportowcom i środowisku sportowemu. Skupiam się na realizacji swoich zadań, na pracy. Mam przekonanie, że decyzje, które podjęliśmy były słuszne, z punktu widzenia właśnie środowiska sportowego. Mojej pracy przyświeca dobro sportowców i rozwój sportu. Cieszę się, gdy te działania są pozytywnie oceniane.

Podczas oceny roku pracy rządu, Pan znalazł się w gronie najlepiej ocenianych ministrów. Czy taka ocena bardziej Pana motywuje do pracy?

To na pewno jest dla mnie ogromnym komplementem. Kiedyś od jednej z lekkoatletek i jednocześnie dobrej znajomej usłyszałem, „my, Twoi koledzy i koleżanki z bieżni jesteśmy z Ciebie dumni”. To była najwspanialsza rzecz, jaką kiedykolwiek mogłem usłyszeć, jako minister. To bardzo motywujące.

Czego Pan sobie i kibicom życzy w 2017 r?

Przede wszystkim tego, żeby polski sport się rozwijał. Życzę wszystkim Polakom, żeby mogli się cieszyć z sukcesów naszych reprezentantów.

Rozmawiała Ilona Berezowska


Polecamy również:


Podziel się: