Kim jestem?

Z zawodu jestem prawnikiem i kulturoznawcą, ale w chwili obecnej zajmuję się koordynacją i pisaniem projektów (zarówno europejskich, jak i regionalnych), koordynuję współpracę międzynarodową wśród placówek salezjańskiego szkolnictwa zawodowego w Europie, jestem koordynatorem projektu „Erasmus +”, piszę i realizuję projekty mające na celu konserwację i renowację zabytków, współpracuję z kilkoma organizacjami pożytku publicznego i staram się każdego dnia robić coś nowego. Jednak najważniejszą moją rolą jest bycie dobrą żoną ;) I bardzo się staram sprostać temu zadaniu;) 

Od kiedy biegam?

Zaczęłam biegać w 2013 r. kiedy na raka zachorował mój wujek. Biegałam po to, aby dać upust swoim emocjom – wybiegać łzy i troski, by mieć dla niego siłę. To było „moje” pół godziny każdego dnia, po których wracałam napełniona wiarą, że wszystko będzie dobrze! Wujek był moją największą inspiracją, moim pierwszym i największym kibicem;) Kiedy zziajana wracałam z treningu mówił – „Weź sobie mój inhalator – Ty bardziej potrzebujesz oddechu” ;) … Po jego śmierci ciężko było mi się poskładać i zrobiłam sobie przerwę w bieganiu. Dziś każdy bieg oddaję wujkowi i wiem, że to właśnie On pomaga mi dobiec do mety. Czuję jego uśmiech na sobie, a to sprawia, że nawet bez siły nie potrafię się poddać:)

Czym jest dla Ciebie bieganie?

Bieganie zmieniło moje podejście do trudnych sytuacji – pozwoliło mi znaleźć balans i równowagę. Pozwoliło mi poznać wspaniałych, otwartych na życie i drugiego człowieka ludzi (biegacze – jesteście wspaniali ;). Pozwoliło mi poznać granice swoich możliwości, a w zasadzie wielką moc, która we mnie drzemie! ;) Bieganie uzmysłowiło mi, że cokolwiek sobie założę – mogę zrealizować! Niemożliwe nie istnieje! A tylko ja decyduję o tym kim jestem:) Bieganie sprawiło także, że znalazłam w nowym mieście „rodzinę” – moich ukochanych ludzi z HERNIK TEAM, których pragnę gorąco wyściskać.

Bieganie dodało mi skrzydeł, ale też pozwoliło mi zarażać moją pasją innych! Motywować ich do działania – maleńki kroczek – jeden po drugim.

Bieganie zmieniło także moją sylwetkę ;) A to mogę traktować tylko jako wielkie błogosławieństwo:) I sposób spędzania wolnego czasu – hmmm…. O jakim wolnym czasie mówię;P ?

Moje rekordy życiowe:

Każdy bieg to dla mnie wielkie zwycięstwo ponieważ uzmysławia mi, że się nie poddałam, a wręcz przeciwnie postanowiłam zawalczyć o lepszą siebie. Każda „życiówka” natomiast umacnia mnie w przekonaniu, że jestem silniejsza i mogę jeszcze więcej.

Jestem na początku mojej biegowej „kariery”, ale niedawne 3 miejsce w kategorii kobiet w V Międzynarodowym Biegu MAKSYMILA na dystansie 16, 67 km – dodało mi wyraźnie skrzydeł. A „życiówka” w Półmaratonie Gnieźnieńskim w poprawiona o 4 minuty już następnego dnia (podczas którego zdobyłam Koronę Półmaratonów Polski) – uzmysłowiła mi, że nasze wyniki i rezultaty działań są zależne tylko od NAS SAMYCH! ;) Jeśli czegoś bardzo chcemy – na pewno to osiągniemy!

Najbardziej dumna jestem jednak z przebiegniętego w ramach akcji Biegam Dobrze - dla fundacji RAK’N’ROLL Półmaratonu Warszawskiego. Udało mi się bowiem zebrać ponad tysiąc złotych dla dla tych, którzy sami muszą na jakiś czas odłożyć bieganie. Biegłam szczególnie myśląc o wujku i radość na mecie nie może się z niczym porównać.

Do kategorii wielkiego sukcesu mogę zaliczyć także bieg charytatywny „Biegniemy Po Nowe Płuca Dla Piotra”, który organizowałam z przyjaciółmi dla chorego 22- latka. Bieg był pięknym wydarzeniem – łączącym ludzi z całej Polski, którzy chcieli pomóc Piotrkowi. Udało nam się zebrać pokaźną sumę, która mogła pomóc Piotrowi. Kilka dni później okazało się, że jeden z uczestników zgłosił nasz bieg w konkursie na „Biegowe Wydarzenie Roku”, w którym zajęliśmy 2 miejsce.

Motto:

Nie bój się podążać za marzeniami – bo tylko widząc je przed sobą możesz osiągnąć sukces. Rozmawiaj z nieznajomymi – bo słuchanie i poznanie przypadkowych osób sprawia, że stajemy się mądrzejsi. Tańcz, podróżuj i śmiej się – masz tylko jedno życie! Pomagaj innym – bo nic więcej niż miłość po Tobie nie pozostanie.

Festiwal Biegowy to początek mojej miłości do biegania w górach! 

kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce