Indywidualnie i drużynowo. Festiwalowi "setkowicze" już na trasie [WIDEO]


Opublikowane w sob., 08/09/2018 - 04:01

9. TAURON Festiwal Biegowy każdego roku budzi Krynicę. A Bieg 7 Dolin 100 km otwiera drugi dzień biegowych zmagań w uzdrowisku.

Już o 1-2 rano budzią sę biegacze. Rozświetlają najpierw okna, a później już czołówkami ulice. Na start festiwalowej „setki” płyną szeroką rzeką ze wszystkich zakamarków uzdrowiska. Punktualnie o 3 wyruszają na 100-kilometrową trasę i mimo pory i wyzwania, zawsze są w doskonałych humorach.

W tym roku do uczestników biegu indywidualnego, dołączyli Ci, którzy trasę pokonają w 3-osobowych drużynach. Pierwszym zesłpoem, który zgłosił się do rywalizacji był AZS UEK. Wcześniej przebiegli razem Beskidzki Topór. Bieg 7 Dolin chcą po prostu ukończyć i obiecują, że cokolwiek się wydarzy, na mecie nadal będą się przyjaźnić.

- Dla nas liczy się przede wszystkim zabawa - przekonuje Jerzy Szakiel. - Jesteśmy na tyle dobrymi znajomymi, że żadna rywalizacja nas nie pokona. Mamy nadzieję, że szczęśliwie ukończymy bieg a potem razem wypijemy zimne piwko – zapewnili na starcie członkowie zespołu. Na pomysł wspólnego biegania wpadli podczas półmaratonu. Przegadali całą trasę i nadal byli zadowoleni z wyniku.

- Nam się jadaczki nie zamykają. Gadamy od startu od mety! - zapewnia Roman Kowalczyk ,ale ewentualnych drobnych potyczek na trasie nie wykluczają. - Na wszelki wypadek mamy w rękach kijki - dodaje Krzysztof Gąsior.

Na ukończeniu biegu nie może poprzestać Łukasz Jaworski z Warszawy. Obiecał żonie, że coś wygra. - W pierwszej kolejności chcę dobiec do mety, ale dla spełnienia obietnicy, że coś osiągnę, mógłbym może zająć ostatnie miejsce w kategorii wiekowej, czyli 10. Mogę więc powiedzieć, że to dla pieniędzy - żartował Łukasz, który ma już za sobą bieg na dystansie 170 km, ale B7D biegnie po raz pierwszy.

– Jestem pozytywnie zaskoczony. To mój pierwszy bieg w takim rozmachem. Zwykle startuję w bardziej kameralnych imprezach, bo mówiąc już całkiem poważnie, startuję dla własnej satysfakcji – dodał nasz rozmówca.

Podczas gdy większość zawodników się rozgrzewała albo rozmawiała, Andrzej Rabczewski ostatnie chwile przed startem spędzał wyciszony na ławce w pobliżu startu. – Nie walczę o miejsce, ale jestem dobrze przygotowany. Założyłem czas, jaki chcę osiągnąć i będę walczył ze swoimi słabościami, zwłaszcza że B7D będzie moim pierwszym biegiem na dystansie 100 km.

Dla Jakuba Plocha będzie jest to drugi bieg B7D. Na jego ukończenie ma tyle plan, co marzenie żeby uzyskać wynik ok. 11 godzin i zupełnie nie przeszkadza mu, startowanie o 3:00 rano. – Od kiedy połączyłem pasję górską z biegową i wyszło mi ultra, żadna godzina nie jest mi straszna. Przywykłem – zapewniał Jakub, który do Krynicy przyjechał z Zabrza.

Bardzo tajemnicza była przed startem Magda Łączak. Na pytanie o to, czego możemy się spodziewać, odpowiedziała, że... pięknej pogody.

– A na poważnie, nie wiem, jakiego czasu się spodziewać. To zależy od wielu czynników. Przede wszystkim chcę dobiec do mety, a jak już dobiegnę, to liczę na to, że nie będzie to jakiś zły wynik mówi Magda Łączak, która mimo że jest faworytką zawodów, nie myśli o nagrodzie finansowej.

– Zawsze startuję dla satysfakcji, atmosfery, pięknych widoków na trasie, a pieniądze są do tego tylko dodatkiem – podkreślła.

Wyniki na żywo: TUTAJ

Bieg 7 Dolin jest częścią Ultramaratonu Wyszehradzkiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. 

red.


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce