Maluchy i ich medale na otwarcie trzeciego dnia 10. TAURON Festiwalu Biegowego


Opublikowane w ndz., 08/09/2019 - 09:27

Tradycyjnie już trzeci dzień festiwalowych zmagań rozpoczęli najmłodsi uczestnicy. Przy gorącym dopingu rodziców a czasem nawet ich asyście, mali biegacze pokonali 300 metrów. Chociaż trasa była krótka, emocje były wyjątkowo gorące. Nie obeszło się bez okrzyków triumfu i… łez. Wysiłek został nagrodzony medalami.

Dzieci startowały w trzech kategoriach wiekowych, z podziałem na chłopców i dziewczynki. W najstarszej i najszybszej grupie rywalizowały dzieci w wieku 7 i 8 lat, w drugiej te w wieku 5 i 6 a w najmłodszej maluchy do lat 4. Jak zawsze, najmniejszym biegaczom towarzyszyły największe emocje, chociaż przeżywali je głównie rodzice.

- Amelia ma niecałe 2 lata – mówiła Monika Bębacz, która córeczkę zainteresowaną wszystkim wokół cierpliwie prowadziła do mety za rękę. – Wszyscy ją wołali i szła do tych osób… Ale bawimy się super. No i zaczynamy karierę sportową. Na pewno wrócimy za rok, całą rodziną. Mąż też jest, ale nie mógł tu być, bo biegnie półmaraton. A my się bawimy. I postaramy się, by to jak najdłużej była zabawa dla małej.

Na trasie rozgrywały się też małe i większe dramaty: - Byliśmy na szóstej pozycji, ale ktoś go podciął, był upadek do przodu. Ale się zebrał i dotarliśmy do mety – mówił dumny tata niespełna czteroletniego Adasia. Starsza siostra, która startowała w biegach starszych dzieci pocieszała: - Byłeś najlepszy, bo się podniosłeś. Jesteś zwycięzcą!

O zwycięstwo w swojej serii skutecznie zawalczył Karol Korzeniowski: - Byłem pierwszy. Tak postanowiłem, że wygram i wygrałem. Trochę się zmęczyłem, drugi raz bym nie dał rady – przyznał. - Mam sześć i pół roku, trenuję też bieganie, ale przede wszystkim piłkę nożną.

KM


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce