Marsz „Przegoń zawał” – międzypokoleniowo dla zdrowia i sprawności


Opublikowane w śr., 11/09/2019 - 15:48

Marsz Nordic Walking „Przegoń zawał” od lat znajduje się w programie Festiwalu Biegowego. Chociaż stanowi jego najspokojniejszą część, zdecydowanie nie należy do nudnych. To unikatowe wydarzenie, które przełamuje bariery, łączy tych mniej sprawnych z wyczynowcami, starszych i młodszych, doświadczonych kijkarzy z początkującymi. Dość powiedzieć, że na starcie w tym roku stanęli obok siebie mistrz Polski w maratonie i człowiek po przeszczepie płuc a najstarszego i najmłodszego uczestnika dzieliło od siebie niemal 80 lat.

Marsz poprzedziło spotkanie z instruktorami Strefy Nordic Walking. Wojciech Marcinkowski wspomniał o dobroczynnym wpływie tej aktywności fizycznej na organizm, powołując się na przykład Aleksandry Raczyńskiej. Nestorka polskiego nordic walking nie kryła wzruszenia tym wyróżnieniem. Od lat jest aktywna sportowo, trenując siebie i innych oraz startując w zawodach. Zawał przegania każdego dnia, oszukując własną metrykę.

Rozgrzewkę przed marszem poprowadziła Elżbieta Gębska. Dla wielu uczestników była to nowość: - Ja chodzę w domu z kijami, trzy razy w tygodniu, bo tak zalecił mi lekarz. Ale nie wiedziałem, że najpierw trzeba zrobić rozgrzewkę. Teraz jestem mądrzejszy i na pewno skorzystam z pokazanych dzisiaj ćwiczeń – zapewniał pan Bogusław.

Krzysztof Machajek uczestniczył w marszu drugi raz: - Wróciłem, bo przyciągnęła mnie tutaj piękna Krynica i ta wspaniała impreza. Tutaj każdy znajdzie coś miłego dla siebie. Można iść, można biegać, można pochodzić po górach… Sam znalazłem tu swoje miejsce, chociaż mam od niemal dwudziestu lat przeszczepione serce – mówił z dumą prezentując koszulkę z informacją o nowym sercu.

– Z nowym sercem jestem aktywny cały czas, bo tak trzeba. O serce należy dbać, ono wymaga ciągłej pracy. Nie można siedzieć i patrzeć w telewizor, trzeba chodzić i się ruszać. Teraz rocznie przechodzę ponad 250 kilometrów z kijami, startuję średnio w 30 zawodach z kijami… Z pierwszym sercem nie byłem taki aktywny. Teraz mam nowe, aktywne życie. To ważne, żeby się ruszać, dla siebie, dla swojego serca…

KM


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce