Muzyka elektroniczna po góralsku. Gooral i Kamer na festiwalowej scenie


Opublikowane w pon., 09/09/2019 - 16:49

Gwiazdą sobotniego wieczoru na krynickim deptaku był Gooral, czyli Mateusz Górny. Urodzony w Bielsku-Białej producent muzyczny zasłynął dzięki oryginalnemu połączeniu muzyki elektronicznej, drum'n'bass i dubstepu z etniczną muzyką góralską. Wczoraj wystąpił on wraz Maciejem „Kamerem” Szymonowiczem, z którym razem wydali już kilka płyt.

Podczas prawie godzinnego koncertu Gooral zaprezentował kilka rozbudowanych utworów w klimatycznych, elektronicznych brzmieniach z towarzyszeniem Kamera na wokalu i tradycyjnych instrumentach.

– Gramy tu już drugi raz, wystąpiliśmy też dwa albo trzy lata temu – opowiadali muzycy po występie. – Nasza muzyka to etno-elektro, takie połączenie muzyki elektronicznej z góralszczyzną. W tym roku minęło już 15 lat, jak razem gramy – wspominali. – A przynajmniej wtedy założyliśmy kapelę Psio Crew, bo coś tam próbowaliśmy wspólnie działać już wcześniej.

– W trzeciej klasie podstawówki mama zaprowadziła mnie na próbę zespołu regionalnego – powiedział nam Kamer. – Tam nauczyłem się śpiewać, tańczyć i skakać przez ciupazkę. Wtedy też przyszły lata 90-te i rewolucja hiphopowa, która mnie zafascynowała.

– Dziś zagrałem na dwóch piszczałkach pasterskich – dodał – tzw. piszczałkach wielkopostnych. To bardzo prosty instrument, praktycznie taki wydrążony kawałek patyka, z którego można wydobyć dźwięk.

– W naszej muzyce wyrażamy to, co ważne dla nas jako mieszkańców Bielska-Białej, a więc regionu beskidzkiego – podsumował Gooral – a jednocześnie żyjemy tym, czym tętni muzyka klubowa, czy też szeroko pojęta elektroniczna.

KW


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce