Natalia Tomasiak: "Krynica to moje miasto, a Festiwal - impreza obowiązkowa"


Natalia Tomasiak to jedna z najlepszych polskich biegaczek górskich. W połowie września będzie reprezentowała Polskę w mistrzostwach świata w skyrunningu podczas słynnych zawodów Glen Coe w Szkocji. Tydzień wcześniej tradycyjnie pojawi się na Festiwalu Biegowym w Krynicy-Zdroju. Jak zawsze podkreśla, Krynica to jej miasto, a Festiwal - impreza obowiązkowa w corocznym kalendarzu.

Na Festiwalu Biegowym w Krynicy jestem od samego początku mojego biegania, czyli od 2014 roku. Moim wielkim marzeniem był Bieg 7 Dolin 64 km. Dystans wydawał mi strasznie długi, ale... jak się za niego wzięłam, to z tego marzenia wyszło zwycięstwo – śmieje się. – Rok później byłam czwarta na 34 km, następnie wygrałam Runek Run 17 km, wreszcie przed rokiem wróciłam na trasę 64 km i stanęłam na najniższym stopniu podium, przegrałam po fajnej walce z Martyna Kantor i Kasią Golbą.

– W tym roku na Festiwalu znowu będzie krótki dystans, bo tydzień później mam mistrzostwa świata. Ale z przyjemnością postaram się wystartować na nowej trasie Runka, na dystansie 22 kilometrów – zapowiada.

– Na Festiwalu Biegowym w Krynicy muszę być – podkreśla Natalia Tomasiak. – Bardzo fajnie wbiega się na metę, kiedy jest mnóstwo znajomych. Zawsze w Krynicy kibicują mi także rodzice, choć akurat oni generalnie nie są zbyt sportowi. Ale mnóstwo znajomych jest i na deptaku, i nawet na trasie.

Krynica to rodzinne miasto Natalii Tomasiak, przyszła w nim na świata w 1987 roku. – Znam w Krynicy każdy kąt – deklaruje biegaczka – darzę ją ogromnym sentymentem i docelowo w życiu zapewne tam wrócę, chociaż na razie praca trzyma mnie gdzie indziej. Krynica jest bardzo urokliwym miasteczkiem, miejscem, w którym dużo można sportowo i chyba także zawodowo, chociaż to akurat jest nieco trudniejsze, bo tam pracuje się wyłącznie w turystyce.

W Krynicy były też początki sportowe Natalii. – Grałam w koszykówkę, ale o tym za dużo nie mówmy, bo przez 6 lat przegrywaliśmy niemal każdy mecz, a jak poszłam do Krakowa na studia to zobaczyłam, że mając 150 cm nie gra się jednak w basket – śmieje się zawodniczka.

I opowiada swoją historię: – Po studiach jeszcze przez kilkanaście miesięcy pracowałam w Krakowie, ale potem wróciłam do Krynicy. Założyłam firmę, wypożyczalnię skiturów i rakiet śnieżnych, organizowałam zajęcia nordic walking, byłam przewodnikiem wycieczek, a z koleżankami prowadziłyśmy szkółkę narciarską. Jakoś to się kręciło, ale zerwałam na nartach więzadła krzyżowe. W mojej branży musiałam być sprawna, nie mogłam więc kontynuować działalności i znowu wyjechałam do Krakowa, gdzie już piąty rok mieszkam do dzisiaj.

– A moja przygoda z bieganiem zaczęła się bardzo późno, w wieku 27 lat. Po studiach, w 2014 r., po operacji więzadeł, zaczęłam biegać w ramach rehabilitacji. Koleżanka namówiła mnie na pierwszy półmaraton, to były Perły Małopolski 1 czerwca 2014 roku. Myślałam, że biegnę na samym końcu, bo nikogo nie widziałam przed sobą i nikogo z tyłu. I nagle okazało się, że zajęłam drugie miejsce! Szok! Ale ten sukces bardzo mnie nakręcił i... potem już poszło – opowiada.

– Początki mojego biegania to zatem Kraków, ale ścieżki biegowe Krynicy i okolic znam doskonale, bo jak na każdy niemal weekend tam przyjeżdżam to ciągle biegam. Od jakiegoś czasu ciągle gdzieś się gubię, bo znudziło mi się już bieganie po szlakach i wbiegam w drogi, których nie znam, na przykład po wycince drzewa i nagle zamiast 20 robię 30 km, bo okazuje się, że droga prowadzi zupełnie inaczej niż ja myślałam – śmieje się Natalia Tomasiak.

Standardową trasą, którą biega Natalia, jest pętla wokół Krynicy żółtym szlakiem. – To szybka trasa – mówi. – Miło biega się także na Wierchomlę, z której rozciąga się piękny widok, lubię także zapuścić się w stronę Beskidu Niskiego, w kierunku Lackowej, gdzie na szlakach jest znacznie mniej ludzi.

Natalia Tomasiak jak może promuje Krynicę. – Zawsze podkreślam, że stąd pochodzę i że to moje miejsce na ziemi, gdy tylko mogę wracam tam i coś robię, gdy na przykład organizuję obozy to zawsze staram się robić to w Krynicy, tak jak najbliższe Spotkania Biegowe w Górskim Stylu w dniach 7-11 listopada – mówi.

– Z kolei moje miasto też mnie docenia i wspiera, lansuje, jak gdzieś startuję to dużo o mnie mówią i piszą, dostaję także z Urzędu Miasta niewielkie wsparcie finansowe – opowiada.

Zapraszamy zatem do Krynicy, Natalię Tomasiak będzie można spotkać w rodzinnym mieście przez całe trzy dni 9. TAURON Festiwalu Biegowego i prawdopodobnie pościgać się z nią na trasie niedzielnego Runek Run 22 km. 

Zapisy na Festiwal są wciąż otwarte! 

Z Natalią Tomasiak rozmawiał Piotr Falkowski

zdj. Jacek Deneka, Konrad Rogoziński


Polecamy również:


Podziel się: