Od chorowitego dzieciaka do himalajskich sukcesów – ścieżka Denisa Urubko

 

Od chorowitego dzieciaka do himalajskich sukcesów – ścieżka Denisa Urubko


Opublikowane w pt., 05/09/2014 - 22:52

Chciałem zwyciężać. Czuć dumę i radość ze zdobywania gór – himalajski gigant, autor pierwszych zimowych wejść na ośmiotysięczniki, dzielił się z biegaczami historią swej niezwykle inspirującej drogi. Nie brakowało historii związanych z bieganiem.

Odkrywanie pasji

Biografia Denisa Urubki stanowić by mogła egzemplaryczny przykład przełamywania własnych słabości, radzenia sobie z przeciwnościami, wreszcie odnoszenia sukcesu w bardzo trudnych warunkach. Urodzony na północy Kaukazu w Rosji Urubko był dzieckiem słabym, chorowitym, podatnym na alergie. Dopiero po przeprowadzce na daleki Wschód Azji, w kompletnie innym klimacie, młody Urubko odżył, zaczął uprawiać sport, wreszcie – odkrywać pasję do gór. – Mieszkałem w górach bardzo podobnych do tych w okolicy Krynicy. Stosunkowo niewielkich. W okresie młodzieńczym często biegałem po nich, co zasadniczo ukształtowało moją wydolność. – opowiadał Urubko. Tak zaczęła się jego wielka przygoda z wielkimi górami.

Pod górę. Biegiem. Szybko

Filozofia poruszania się po górach rosyjsko – kazachskiego himalaisty można streścić w tych właśnie trzech słowach. Po przeprowadzce do Kazachstanu Urubko kształtował swoją wydolność, umiejętność szybkiego poruszania się w trudnym terenie w wielu wyścigach, które dziś można określić mianem alpejskich – tylko pod górę. Z tą różnicą, że kazachskie wyścigi często prowadziły w trudnym technicznie terenie. – Wygrywałem niemal wszystkie wyścigi. Uwielbiałem ten stan – krańcowego wyczerpania i zadowolenia ze zwycięstwa. Choć teraz już za dużo nie biegam, koncentrując się na szkoleniu technicznych umiejętności w trudnych ścianach, to uważam bieg za piękny sposób na pokonywanie przestrzeni w górach – opowiadał Urubko.

Z Kazachstanu do światowej czołówki himalaizmu

Gdy szybkie wejścia w Kazachskich górach zaprowadziły Urubko do Tien Szanu, gdzie wbiegł na siedmiotysięcznik Chan Tengri w 7h40 min, z mało znanego „sowieckiego” górala, Denis stał się rozpoznawalną na cały świat marką. Jego droga szybko zaprowadziła Go w Himalaje – Mount Everest, Lhotse, Gascherbrum, Broad Peak, Annapurna i inne kolosy ośmiotysięczne padały pod naporem żelaznego przygotowania fizycznego i psychicznego Urubki. Wkrótce nadeszły techniczne wejścia nowymi drogami, współpraca z Simonem Moro i dwa ośmiotysięczniki zimą. Jego dokonania na trwale wpisały go w panteon himalaizmu, ale dla Urubko, stale szukającego ekstremalnych wyzwań, to wciąż za mało.

AB

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce