Pobiegnie Iron Run dla chorego 7-letniego Jasia


Mateusz Leszczyński w 33. urodziny nie myślał o prezentach, ale sam rzucił sobie wyzwanie – będzie biegał, by uzbierać ponad 13 tys. zł dla chorego na mukowiscydozę Jasia Olbrysia. Biegacz z Łodzi finał zaplanował na Festiwal Biegowy w Krynicy.

Idea pomocy Jasiowi narodziła się kilka lat temu w grupie łódzkich biegaczy. – Zaczęło się przy okazji startu w maratonie Dbam o Zdrowie – wspomina Mateusz „Woskul” Leszczyński. – Po tej jednorazowej akcje zdecydowaliśmy się, że będziemy mu pomagać dłużej i tak to trwa. Zupełnie przypadkowo wybór padł akurat na Jasia. Przy okazji różnych wydarzeń, w których braliśmy udział, prowadzimy zbiórki dla chłopca. Różne kwoty udawało nam się uzbierać.

Np. w 2014 roku biegacze w łódzkim maratonie uzbierali 1328 zł. Jaś Olbryś jest też podopiecznym Fundacji Dbam o Zdrowie. Od niej co kwartał dostaje pieniądze na niezbędne leki.

„Jaś ma też niewydolną trzustkę. W drugim roku życia wykryto u niego powiększoną wątrobę. Musi przyjmować dużo leków. Ciągłe pobyty w szpitalu, leczenie, inhalacja itp. zabierają bardzo dużo czasu i siły. Rodzina stara się żyć normalnie, mimo całej listy zakazów dla Jasia typu: nie chodzić do marketów, nie spotykać się z dziećmi, nie dotykać piasku, ziemi, nie pływać… Jasio jest ciekawym, pogodnym chłopczykiem, uwielbia się bawić autkami, rysować kredkami, grać na instrumentach, tańczyć i oglądać bajki, a także majsterkować. Mimo wielu zakazów powoli zaczyna przyzwyczajać się i akceptować nową sytuację i dzielnie ją znosi.” – tak Jasia opisuje fundacja.

W tym roku Mateusz Leszczyński postanowił sam wziąć się za zbiórkę. Taką decyzję podjął w dniu 33. urodzin. Cel to ponad 13 tys. zł. To dodatkowe wsparcie dla Jasia w walce z chorobą. Zanim łódzki biegacz wystartuje w Krynicy, zaplanował dwa pośrednie wydarzenia. Pod koniec lipca przebiegnie ok. 100 km z Łodzi do Płocka na Polish Hip Hop Festival. W sierpniu planuje cztery razy dłuższy dystans na festiwal do Czech.

- Liczę, że mój wysiłek odbije się echem i ludzie będą wpłacać pieniądze. Na razie jest 10 proc., ale do finału w Krynicy jeszcze trochę czasu. Biegnę do Płocka, a jak porozumiem się ze sponsorem, także do Czech. Mam nadzieję, że to pomoże nagłośnić zbiórkę – wierzy Mateusz Leszczyński. – Tym bardziej że do tej pory logistyka, podróże, starty finansuje ze swoich pieniędzy. Najważniejsze jest bowiem pomaganie Jasiowi.

Głównym celem jest start w Iron Runie w Krynicy. To dziewięcioetapowy bieg rozgrywany w trakcie trzech dni Festiwalu Biegowego. To próba dla największych twardzieli. W sumie do pokonania jest ok. 140 km, w tym Bieg 7 Dolin (64 km) i Koral Maraton. Mateusz Leszczyński to doświadczony biegacz – w nogach ma ponad 30 maratonów w tym m.in. w Amsterdamie, Koszycach, Wiedniu, Barcelonie, Rzymie, Warszawie, Poznaniu, Gdańsku, Krakowie czy Łodzi. W ubiegłym roku wystartował w pierwszym ultramaratonie górskim – w Biegu Rzeźnika.

- Założeniem na ten rok, było nie brać udziału w biegach, które już ukończyłem. A do tej pory nie byłem w Krynicy. Z tęsknoty za bieganiem ultramaratonów postanowiłem wybrać się na Festiwal Biegowy. W Iron Run wystartuję z przyjacielem, z którym ukończyłem Rzeźnika – tłumaczy Mateusz Leszczyński. – Samego dystansu Iron Runa się nie obawiam. Bardziej intensywności i krótkiego czasu na regenerację. Oczywiście najbardziej wymagający będzie B7D, ale mam doświadczenie zarówno górskie, jak i z dłuższymi biegami.

Mateusz Leszczyński prowadzi fanpejdż „Nikt w Polsce jak Woskul”. Woskul to ksywa biegacza związana z jego zamiłowaniem do hip hopu. Tam też poza relacjami z biegów i treningów, przypomina o zbiórce dla Jasia, z którymi jak na razie jest w kontakcie listownym.

Mateuszowi "Woskulowi" Leszczyńskiemu, a przede wszystkim Jasiowi można pomóc na stronie Siepomaga.pl

Zapisy na Festiwal Biegowy TUTAJ

Andrzej Klemba


Polecamy również:


Podziel się: