Sobotni poranek w Krynicy opanowany przez kijkarzy

 

Sobotni poranek w Krynicy opanowany przez kijkarzy


Opublikowane w sob., 07/09/2013 - 12:01

Sobotni poranek w Krynicy Zdrój był chłodny, ale może to właśnie on mobilizował kijkarzy, do wzmożonego wysiłku. O 8.00 zaczęły się Mistrzostwa Polski w Nordic Walking, a o 9.30 Przemarsz Nordic Walking dla osób po zawale.

Przemarsz Nordic Walking dla osób po zawale

 W przemarszu dla osób po zawale serca nie chodziło o tempo. Miłośnicy nordic walking chorobie serca powiedzieli „marsz!”.

Starterem imprezy pod hasłem „Przegonić zawał” była nasza mistrzyni w narciarstwie Justyna Kowalczyk. W zawodach wzięła udział fala zawodników w białych koszulkach, którzy przeszli dystans ponad 1600 metrów. Nikt tu nie mierzył czasu, nie ścigał się na ostatnich metrach. Jednak każdy był zwycięzcą, bo każdy kto tu wziął udział, wygrał coś cenniejszego niż złoty medal medal, czyli zdrowie. - W roku 2011 miałem zawał. Lekarze wstawili mi stenda - mówi Leszek z Gorlic.

- Wcześniej całe życie byłem aktywny, w tym, roku też przemaszerowałem Turbacz. Lubię chodzić, więc z miłą chęcią przyjechałem tutaj. W przyszłym roku też zamierzam przyjechać. Sport to dla mnie wspaniała forma rehabilitacji – mówił pan Leszek.

 W podobnym tonie wypowiadała się pani Halina z Tarnowa, która też brała udział w marszu. - Sport to najlepszy sposób na zdrowie. Mi dolega nadciśnienie, więc uprawiam nordic walking profilaktycznie. Wcześniej w moim życiu nie było czasu na sport, bo była praca i wiele innych obowiązków. Lekarz prowadzący jednak namówił mnie do chodzenia z kijkami – opowiadała pani Halina.

Górskie Mistrzostwa Polski w Nordic Walking

Oprócz marszów dla amatorów odbyły się także Górskie Mistrzostwa Polski w Nordic Walking. Tym ton nadawała rodzina Pakoszów. Irena Pakosz zwyciężyła wśród kobiet, a jej syn Piotr wśród mężczyzn. Jeśli ktoś kijkarzy do tej pory kojarzył ze spacerami po parku to tempo, w jakim toczyły się zawody, zdecydowanie temu przeczą.

„Nordic walking jest bardzo wymagające” – powiedziała Mistrzyni Polski. „ Trzeba było wejść na górę Parkową co wymaga już większego wysiłku i tempa. Jeśli ktoś się stara i idzie jak najszybciej może, to proszę mi wierzyć, że można się zmęczyć. Znam wiele osób, które z różnych względów nie mogą biegać, i nordic walking jest dla nich jak najbardziej wskazany – dodała Irena Pakosz.

Dominacja rodziny Pakoszów w Polsce może potrwać długi czas. Wspólnie z synem i mężem Tomaszem Brzeskim nie tylko startują w zawodach, ale i się do nich pieczołowicie przygotowują.  - My jeśli coś robimy, to staramy się to robić jak najlepiej i sumiennie przykładamy się do tego  – mówiła Irena Pakosz.

Irenę Pakosz oraz Tomasza Brzeski i jej męża spotkać będzie można podczas panelów „ Forum, zdrowie, pieniądze” w niedzielę.

RZ

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce