Runek Run, czyli pierwsze kroki w górach


17-kilometrowy bieg może być idealnym początkiem na dłuższą przygodę z biegami górskim i coraz bardziej wymagające dystanse.

Runek Run w programie Festiwalu Biegowego w Krynicy jest od zeszłego roku. To najmłodsze dziecko krynickiej imprezy. Biegacze maja do pokonania 17 km. Ten bieg związany jest z prestiżowym Biegiem 7 Dolin, bo właśnie po części 100-km trasy biegają zawodnicy Runka. Od startu w Szczawniku czeka ich ponad 7-kilometrowy podbieg na 1080 m n.p.m., a potem już głównie w dół z dwoma małymi hopkami. W górę biegną 607 metrów, a zbiegają na metę w Krynicy 649 m.

– To idealna propozycja dla biegaczy, której już trochę wiedzą o co chodzi w bieganiu. Mają zaliczone 10 km czy półmaraton po płaskim – podkreślają organizatorzy Festiwalu. – W Runku przekonają się, czy bieganie po górach jest dla nich. A potem droga już krótka do coraz dłuższych wyzwań i biegów ultra.

I jak przejrzeć wyniki z ubiegłego roku, najmłodsi biegacze właśnie pierwsze kroki w biegach górskich stawiają w Krynicy. Np. 22-letnia Sylwia Manterys miała na koncie ponad 20 biegów płaskich, zanim zdecydowała się na górskie. Na pierwszy ogień poszedł Wadowicki Półmaraton Górski i choć przewyższenie wynosi około 1000 m, to podbiegi są raczej łagodne. W 2016 pobiegła Runek Run i apetyt rośnie w miarę jedzenia.

– Teraz już mogę stwierdzić, że to był wstęp do biegania po górach. Gdy biegłam w Runku i widziałam ludzi z dystansów ultra stwierdziłam, że po prostu muszę coś takiego zrobić. Byli szalenie inspirujący – zaznacza Sylwia Manterys. – Od małej chodzę dużo po górach, więc chciałam zacząć też po nich biega. Wcześniej zaliczyłam półmaraton górski i utwierdziłam się, że jest to coś co chcę robić.

Start w Krynicy wspomina bardzo dobrze. Po roku chce spróbować sił w Biegu 7 Dolin 64 km. – Trasa była dobrze oznaczona, punkt odżywczy też wyglądał na sprawnie działający, choć nie skorzystałam – wspomina runkowy start Sylwia Manterys. – Wszystkie podejścia można było podbiec, za to zbiegi były jak dla mnie nieco ostrzejsze, czyli takie jak lubię. Wydaje mi się, że najlepsza była godzina startu, nie musieliśmy się smażyć, jak to w Krynicy bywa.

Zawodnicy ze Szczwanika startują o godz. 16. Limit czas na dotarcie do mety w Krynicy to cztery godziny. Rok temu ta sztuka nie udała się... tylko jednej osobie.

20-letni Maciej Skraba biega na Sądeczyźnie. W ubiegłym roku po startach w biegach na 5 km, 10 km i w półmaratonie zdecydował się na Runek Run. Jego rówieśnik Patryk Kosiór po trzech startach na 10 km, zdecydował się na Runek Run. Mało tego – w tym samym dniu pobiegł też Życiową Dziesiątkę. Na trasie spędził w sumie ponad trzy godziny i 10 minut.

Frekwencja na Runku 2017 świadczy o coraz większym zainteresowaniu biegami górskimi w kraju. Na tegoroczną edycją zapisało się już ponad 600 osób, dwa razy więcej niż rok temu!

Rejestracja na wszystkie konkurencje 8. PKO Festiwalu Biegowego trwa (TUTAJ). Nie ma limitów zgłoszeń ani losowania. 

AK


Polecamy również:


Podziel się: