Tak biegano w Koral Maratonie [ZDJĘCIA]


Opublikowane w pon., 16/09/2013 - 16:24

Tegoroczna edycja sztandarowej konkurencji Festiwalu Biegowego zgromadziła blisko 530 zawodniczek i zawodników. Do mety nie dotarło tylko kilka osób, co nie powinno jednak być powodem do wstydu.

Zawodnicy wyruszają z krynickiego Deptaka, by przez Powroźnik, Muszynę, Złocie, Jastrzębik, ponownie Muszynę i Powroźnik oraz Tylicz wrócić do Krynicy i wbiec na metę przy aplauzie tysięcy uczestników Festiwalu Biegowego, rywalizujących w równolegle rozgrywanych konkurencjach.

Nie mają łatwo. O ile do 10 kilometra trasa prowadzi całkowicie w dół, tak potem następują dwa trudne podbiegi, z najcięższym pod Tylicz. Najwyższy punkt trasy położony jest na 39 kilometrze na wysokości 698 m n.p.m., najniższy zaś to wysokość 558 m n.p.m. Nie bez powodu Koral Maraton jest uważany za najtrudniejszy maraton uliczny w Polsce

Skala trudności konkurencji paradoksalnie przyciąga setki, jeśli nie tysiące biegaczy z całej Polski i świata. Są wśród nich zarówno zawodowcy – w swoim drugim starcie w Krynicy-Zdrój Kenijczyk Biwot Wycliffe Kipkorir ustanowił nowy rekord trasy (2:23:53) – jak i półprofesjonaliści, łączący cotygodniową aktywność biegową z pracą od poniedziałku do piątku.

Są też zupełni amatorzy, którzy chcą pokonać swój pierwszy maraton w wyjątkowych okolicznościach. Niektórzy, tacy jak Franciszek Troński, tak bardzo zanurzają się w atmosferę Festiwalu Biegowego, że łączą nawet start w Koral Maratonie z innymi konkurencjami. – Wczoraj ukończyłem Bieg 7 Dolin na dystansie 36 km, miałem trochę kłopotów z kolanem i nie czułem się w pełni świeży na trasie Koral Maratonu – powiedział na mecie zawodów, które ukończył nadludzkim wysiłkiem.

Przełamywanie własnych słabości i pokonywanie przeciwności losu to hasło przewodnie dla wielu uczestników Koral Maratonu, wspieranego jak i cały Festiwal przez woj. małopolskie, Tauron Polska Energia, PKN Orlen czy Totalizator Sportowy. – Zaczęło się od truchtania, no i tak sobie regularnie biegam od półtora roku. A że lubię łączyć bieganie i góry, dlatego wziąłem udział w Koral Maratonie. Trasa była piękna, ale trudna. Maratony nauczyły mnie dyscypliny i tego, że jak się czegoś bardzo chce, to się to po prostu robi i pokonuje wszelkie przeciwności – opowiadał na mecie p. Łukasz Petrus, który wraz z 524 innymi zawodniczkami i zawodnikami ukończył tegoroczny Koral Maraton. Podkreślił, że jego siódmy start maratoński w karierze był jednocześnie tym najtrudniejszym.

A jaki był dla Was tegoroczny Koral Maraton? Czekamy na komentarze.

GR

Fot. Wojciech Jargiło

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce