Życiowa Dziesiątka w Krynicy. Szymon Kulka poleca najszybszą dychę w Polsce


Szymon Kulka z Ropy koło Gorlic to jeden z najszybszych polskich biegaczy. Oficjalny rekord życiowy na 10 kilometrów – 28'36” – robi duże wrażenie. Jeszcze szybciej (o pięć sekund) Szymon przebiegł dychę w 2015 roku w Krynicy, na 6 PZU Festiwalu Biegowym. Bo „Życiowa Dziesiątka” to bieg wyjątkowy, w którym – jak sama nazwa wskazuje – biega się najszybciej w życiu.

– Tajemnica znakomitych czasów uzyskiwanych w festiwalowym biegu na 10 kilometrów tkwi w ukształtowaniu trasy – tłumaczy biegacz pracujący na co dzień jako policjant w Uściu Gorlickim. – Między startem na krynickim deptaku, a metą w Muszynie jest prawie 130 m wysokości. Pierwsza część, mniej więcej do półmetka, to bieg wyraźnie w dół, potem trasa się wypłaszcza. Jeśli ktoś mądrze pobiegnie początkową „piątkę”, nie da ponieść się prędkości i nie dopuści do zbytniego zakwaszenia mięśni, może na mecie cieszyć się z naprawdę świetnego wyniku. A potem – powtórzyć go gdzie indziej.

– Dla mnie Życiowa Dziesiątka nigdy nie była biegiem docelowym, bo wypada na koniec sezonu – mówi Szymon Kulka. – Bardzo lubię jednak biegać w Krynicy i serdecznie polecam tę "dychę" każdemu, zwłaszcza biegaczom amatorom.

24-letni Szymon Kulka przyjeżdża do Krynicy nieprzerwanie od 2013 roku i w każdym z pięciu startów plasował się w ścisłej czołówce Życiowej Dziesiątki. Na ostatnim Festiwalu Biegowym, 9 września 2017 r., zajął drugie miejsce, ale był najszybszym Polakiem, bo z czasem 28'50” przegrał tylko po porywającym finiszu z Kenijczykiem Nelsonem.

– Festiwal Biegowy w Krynicy to świetna impreza – uważa. Można nie tylko fajnie pobiegać na praktycznie dowolnym dystansie, ale i spotkać dawno niewidzianych biegowych przyjaciół i znajomych, bo na deptaku spotyka się niemal wszystkich.

Życiowa Dziesiątka ma – zdaniem Szymona Kulki – bardzo istotne działanie psychologiczne. – Ten bieg to super motywator. Trasa jest bardzo szybka, chyba nawet najszybsza w Polsce. I choć z powodów proceduralnych (zbyt duża różnica wysokości między startem i metą), mimo atestu, rekordy na niej uzyskiwane są nieoficjalne, bieg w Krynicy uczy pokonywania granic. Pokazuje, że nie ma barier nie do złamania. Jeśli jesteś w stanie pobiec poniżej 40 minut Życiową Dziesiątkę, dasz radę uczynić to na każdej innej trasie – przekonuje biegacz.

– Bariery, wspomniane 40 minut czy każda inna na każdym dystansie, tkwią w naszych głowach. Jestem pewny, że gdy ktoś w „laboratoryjnych” warunkach programu Breaking2 przebiegnie w końcu maraton w czasie poniżej 2 godzin, bardzo szybko ta granica zostanie złamana także w normalnym biegu masowym na ulicy. Musimy tylko przekonać się, że jest to możliwe. Taką samą psychologiczną rolę, zachowując oczywiście wszelkie proporcje, może dla biegacza amatora spełniać Życiowa Dziesiątka. Polecam ten bieg i zachęcam do startu w Krynicy. Ja w 2018 roku wybieram się tam po raz szósty z rzędu – zapewnia Szymon Kulka.

Rozmawiał: Piotr Falkowski

Polecamy również:


Podziel się: