Jestem w ciąży. Odpoczywać, maszerować czy biegać?


Opublikowane w wt., 09/07/2013 - 16:47

Młodość, beztroska, pasje, czas wolny ? czas dla siebie. Wszyscy to znamy. Jednak w życiu każdego człowieka przychodzi moment, kiedy wiele się zmienia, także pojęcie słowa wolność. Pojawia się dziecko i cała gama nowych doznań, zadań i ograniczeń.

Pasje, hobby, sporty.  Życie pokazuje, że wtedy często z nich rezygnujemy, albo bardzo okrajamy. A wcale tak być nie musi. Często kobiety - z braku wiedzy, obaw zachodząc w ciąże rezygnują z uprawiania sportów. Są to naturalne obawy - jednak, jak dowodzą naukowcy wcale tak być nie musi.

Przyszłe mamy nie raz słyszą połóż się, odpocznij, nie przemęczaj, zrób sobie przerwę - to tylko 9 miesięcy, potem wrócisz do sportów. Czas na przerwę. Są oczywiście sporty, których uprawiania lekarze zdecydowanie odradzają. Do nich należą wszelakie kontaktowe gry jak, squash, tenis, ping-pong. Ginekolodzy odradzają również uprawiania sportów zimowych jak narciarstwo zjazdowe, czy snowboard. Nawet jeżeli od dziecka jeździmy na nartach i jesteśmy przekonani o swoich umiejętnościach, czujemy się na desce jak "ryba w wodzie? - nigdy nie możemy być pewni umiejętności innych uczestników zimowych szaleństw. Niejednokrotnie bowiem zdarza się że na stoki o sporym nachyleniu wchodzą początkujący.

Sporną kwestia jest też jazda na rowerze. Osobiście w trakcie pierwszej ciąży byłam przekonana, że to sport niewskazany w tym stanie. Sądziłam, że pedałowanie może powodować uciski na brzuch, zaszkodzić dziecku. Jakże byłam więc zaskoczona stwierdzeniem mojego lekarza, że samo pedałowanie nie jest szkodliwe. Otóż jazda na rowerze stacjonarnym tak - na otwartym terenie nie, gdyż jak wyjaśnił mi mój ginekolog - przyczyną zagrożenia są zaburzenia błędnika - który zdarza się, że nie nadąża za stosukowo szybkim wzrostem wagi kobiety w ciąży, a co za tym idzie może skutkować zaburzeniem poczucia równowagi i upadkiem.

Stereotyp, że dla kobiety w ciąży najzdrowsza jest pozycja przed telewizorem z nogami w górze dawno już jest nieaktualny. Kluby fitness zasypują ofertami dla "ciężarnych": pilates, joga, streching, taniec - wszystko specjalnie dostosowane dla tej grupy.

A co z bieganiem?

Podobnie jak z innymi sportami- wszystko zależy od naszego samopoczucia, od tego czy wcześniej uprawialiśmy biegi, od tego co w naszym konkretnym przypadku rekomenduje lekarz. Jeżeli wszytko jest w porządku większość lekarzy zaleca nie przerywać treningów, co najwyżej zmniejszyć ich intensywność. Trzeba jednak pamiętać o kilku bardzo ważnych zasadach, z których najważniejsze to;

I. Przed rozpoczęciem treningów - skonsultuj się z lekarzem, powiedz o swoich planach.
II. Podczas treningów pij dużo wody.
III. W trakcie biegów nie doprowadzaj do zbyt dużego wysiłku, jeśli łapiesz zadyszkę - zwolnij.
IV. Słuchaj swojego ciała, a szczególnie dziecka - jeżeli czujesz że jest Ci za ciężko - przejdź do marszu - polecaną alternatywą - jest Nordic Walking, który również pozwoli Ci utrzymać formę.

Badania wskazują, że ruch, w tym uprawianie joggingu, pozytywnie wpływa zarówno na dziecko, jak i matkę. Począwszy od porodu, poprzez rozwój dziecka, kończąc na szybszym powrocie do formy po narodzinach.

A właśnie - powrót do formy! Jest to kolejne wyzwanie dla "Aktywnych Mam". Niektórym wydaje się, że biegi można rozpocząć zaraz po powrocie ze szpitala. Poród to jednak ogromny wysiłek, do którego organizm kobiety przygotowuje się aż 9 miesięcy. Kiedy więc zacząć? I znowu - wszytko zależy od formy. Czekamy na zielone światło od lekarza - a jak już je mamy wtedy "Zaczynamy!". Zaczynamy od marszu - my polecamy Nordic Walking jako alternatywę do biegania. Można go uprawiać z maluchem już po skończeniu 2. miesiąca! Od, kiedy, jak, w co się zaopatrzyć - zapraszamy do kolejnego artykułu w Strefie Rozbieganego Rodzica!

 

Polecamy również:


Podziel się: