Rola podologa w sporcie. Na co cierpią stopy sportowców i jak temu zapobiegać?


Opublikowane w wt., 02/04/2013 - 16:30

Rola podologa w sporcieWspółczesny człowiek w trakcie zwykłego dnia wykonuje (powinien wykonywać!) od 8000 do 10.000 kroków. Jogging wystawia ciało, a w szczególności nogi i stopy na obciążenie od 3- do10-krotnie większe od  normalnego.

W trakcie 40–sto minutowego biegu na dystansie 10 km dla biegacza ważącego 80 kg oznacza to dodatkowe obciążenie 500 ton na każdą stopę.

Sportowcy – ci zawodowi i ci amatorscy, to specyficzni ludzie. Cechują ich przede wszystkim pasja, żądza walki z konkurencją i z własnymi słabościami (ból, dyskomfort), wytrzymałość i bezkompromisowość (pogoda, przeziębienie, choroba). Są to cechy bardzo pozytywne w relacjach samorozwojowych i społecznych, ale w stosunkach ze stopami to nieraz ogromne wyzwanie, w moim odczuciu większe, niż przebiegnięcie dystansu 10 km.

Do naszych gabinetów w Łodzi, Rzeszowie i Kassel często trafiają pacjenci – sportowcy, a wielu z nich staje się stałymi pacjentami, ponieważ ich problemy stóp nie dają się rozwiązać jednorazowo. W czasach wolnych od biegów maratońskich poddają się zabiegom tzw. ramowym, polegającym na oczyszczaniu płytek paznokciowych z typowych urazów  sportowych – wylewów podpaznokciowych, które nie leczone mogą powodować schodzenie paznokci, a w konsekwencji zaburzenia wzrostu nowego paznokcia. U biegaczy, tenisistów, koszykarzy czy siatkarzy obserwujemy też typowe dla nich zmiany przerastania, grubienia  i rogowacenia paznokci palca 2-ego, nieraz też 3-ego, które narażane są w tych sportach na przenoszenie dużych ciężarów ciała podczas wyhamowywania ruchu. Palce te ulegają często deformacjom przybierając formę palców młotkowatych lub krogulczych, a na ich opuszkach lub na zgięciach stawów w miejscu kontaktu z obuwiem tworzą się bolesne odciski.  

Innym częstym, a typowym dla sportowców problemem są modzele, które tworzą się na podeszwach stóp w miejscach nadmiernie przeciążanych, a fizjologicznie na takie przeciążenia nie przygotowanych. Należy do nich śródstopie, szczególnie wtedy, gdy stopy wykazują deformacje wrodzone lub nabyte polegające na rozchodzeniu się kości śródstopia

(polskie, bardzo nieprecyzyjne, wręcz mylące określenie tej deformacji to: płaskostopie poprzeczne). Na skutek tej deformacji główki kości  śródstopia zmieniają swoją pozycję opadając podeszwowo. Silne, wielotysięczne drażnienie tych miejsc na stopie, jakie odbywa się podczas jogingu musi w pewnym momencie wywołać reakcję obronną w celu ochrony główek kości śródstopia oraz okostnej, która je otacza. Tą reakcją obronną staje się rogowacenie naskórka znajdującego się bezpośrednio pod miejscami zagrożonymi. Rogowacenia takie nazywamy modzelami i jak długo są one elastyczne i nie tworzą twardych, zwartych pierścieni, w których mogą powstawać bolesne odciski, tak długo spełniają swoją rolę reakcji obronnej i amortyzacji dla zagrożonych główek kości śródstopia i okostnej. Niestety, stopy sportowców, podobnie, jak reszta ich ciała, na skutek dużego wysiłku fizycznego pocą się. Pocenie jest procesem koniecznym: chłodzi skórę i organy leżące pod nią przed nadmiernym przegrzaniem. Z drugiej strony wydalanie potu przyczynia się w znacznym stopniu do wydalania z organizmu toksyn pobieranych w pożywieniu, odżywkach, lekach, kremach i środkach pozornie pielęgnacyjnych, a w rzeczywistości -naładowanych ogromną ilością syntetyków - zatruwających nasze organizmy.

Nadmiernie zrogowaciały naskórek stóp poddany penetracji potu ulega maceracji, tzn. rozmiękczeniu w głębszych warstwach, a nie tych leżących na zewnątrz. Naskórek zmacerowany, to naskórek martwy, dla zdrowej, żywej skóry ciało jak gdyby obce które organizm musi usunąć z organizmu.  Dla ludzi młodych i zdrowych jest to proces długotrwały, ale w miarę bezpieczny. Inaczej rzecz się ma z osobami starszymi i chorującymi na choroby przemiany materii.

Potliwość stóp ma jeszcze inny, patologiczny wymiar, który u osób uprawiających intensywnie sport może stać się problemem samym w sobie, ponieważ jest on - bardziej, niż wszystkie inne problemy stóp - skrywany.

W wypadkach, kiedy potliwości towarzyszą efekty zapachowe, z problemu patologicznego powstaje problem tabu, a wraz z nim „diabelski krąg”: ponieważ pocą mi się stopy, to nie zdejmuję butów, ponieważ nie zdejmuję butów, to śmierdzi, ponieważ śmierdzi to nie zdejmuje butów,  ponieważ nie zdejmuję butów, to pocą się stopy… itd.

Jest to rzeczywiście przykry problem, szczególnie dla osób uprawiających intensywnie sport i skazanych na długotrwałe noszenie obuwia sportowego, które jedynie w idealnych warunkach spełnia wszystkie wymogi sportowego i zdrowego obuwia.

Dlaczego stopy pocą się nadmiernie?

Odpowiedź na to pytanie jest tak obszerna, że przekracza ramy tego artykułu, ale wymienię te najczęstsze:

  • Skłonności dziedziczne (dotyczą głównie przemiany materii)
  • ?Brak odpowiedniej higieny
  • ?Obuwie nieprzewiewne, gumowe lub z tworzyw sztucznych
  • ?Tekstylia nakładane na stopy z włókien sztucznych, nieprzewiewnych
  • ?Zespół stopy sportowej – przegrzewanie organizmu
  • ?Używki: kawa, papierosy, alkohol
  • ?Burze hormonalne okresu dojrzewania i przekwitania
  • ?Nadpobudliwość, sytuacje stresowe, strach,
  • ?Przegrzewanie organizmu np. w trakcie silnego wysiłku fizycznego

Na podeszwach stóp umieszczonych jest ok. 600 gruczołów potowych na 1 cm2 skóry (dla porównania: na udach tylko 100/cm2). 

Długotrwała, chroniczna nadpotliwość stóp niesie ze sobą konsekwencje: organizm broniąc się przed nadmierną utratą płynu pobudza warstwę rogową skóry stóp do intensywnego wzrostu. Skóra stóp staje się gruba, żółtawo-czerwona.

Intensywnie rozmiękły naskórek rozkładany jest przez wszechobecne bakterie naszej flory, podczas tej reakcji powstają kwasy tłuszczowe i amoniak. To one wywołują „efekty zapachowe” potu. Jeśli w naszym pożywieniu znajdują się produkty takie jak czosnek, cebula, curry, alkohol itp. zapach potu staje się jeszcze silniejszy. Również leki i trucizny mogą spowodować bromhidrosis (tak nazywa się ta choroba).

O ile unikanie nadmiernej potliwości stóp jest dosyć proste – wystarczy wyeliminować wymienione wcześniej  punkty, to leczenie hyperhidrosis (nazwa stosowana dla patologicznej nadpotliwości) zaczyna się od rozpoznania i zdiagnozowania jej powodów.

W gabinecie podologicznym znajdziecie pomoc:

  • ?wnikliwa analiza stanu stóp
  • ?zaplanowanie terapii – częstotliwości zabiegów usuwania naskórka
  • ?zaplanowanie terapii – częstotliwości zabiegów jontoforezą wodną
  • ?zaplanowanie i wykonanie indywidualnego zabiegu podologicznego
  • ?poradnictwo dotyczące obuwia i tekstyliów
  • ?poradnictwo dotyczące działań higienicznych

Innym, bardzo częstym problemem stóp sportowców, szczególnie w okresach biegów maratońskich są pęcherze. Ich powstawanie warunkuje przede wszystkim rodzaj naskórka: cienka, wrażliwa skóra, słaba tkanka łączna, lekka niestabilność stawów, jednym słowem za dużo ruchu podczas ruchu. Do tego dochodzi tarcie ze strony skarpet i obuwia, a podczas maratonów miejskich przeszkody wodne, które w mojej osobistej ocenie są elementem całkowicie zbędnym, wręcz szkodliwym. Wilgotne skarpetki, mokre buty i nadwrażliwa skóra oraz wzmożone tarcie zmienioną strukturą  tekstyliów i nieszczęście gotowe: stopy biegaczy wyglądają jak krajobraz po bitwie.

Pęcherze, niektóre wypełnione krwią, otarcia naskórka, popękane paznokcie mszczą się tygodniami nie pozwalając ponownie wyjść w plener. Resztki pęcherzy zmieniają się z czasem w modzele i odciski, a zrujnowane paznokcie odrastając zaczynają się wkręcać, lub wrastać, nieraz nie odrastają wcale.

Paznokcie wrastające to również znany sportowcom problem, który w gabinecie podologicznym znajdzie rozwiązanie pod postacią klamry ortonyksyjnej, która prowadzi i koryguje paznokieć nie przeszkadzając w życiu codziennym, ani w uprawianiu sportów.

Właśnie dzisiaj rano zadzwoniła do mnie koleżanka, która przed kilku dniami biegła w maratonie w Barcelonie. Rozmowę zaczęła od słów: „Magda, błagam musisz mi pomóc. Pękła mi skóra na pięcie tak strasznie, że nie mogę chodzić! Ratuj!“

Biedna Gosia nie może chodzić, a co dopiero biegać! Miną prawdopdobnie tygodnie, zanim będzie mogła uderzać piętą w podłoże, aby przebiec swoje dzienne pensum.

Ten problem jest także kwestią lekceważącego podejścia biegaczy do procesu leczenia pierwotnych rozpadlin. Miejsca, które podczas biegu są najbardziej obciążane, to pięty. Jeżeli doszło na nich do pęcherzy czy rozpadlin, to tylko konsekwentne, całkowite ich wyleczenie może zapobiec nawrotom. Skórę skłonną do takich słabości też należy chronić przed przystąpieniem do maratonu specjalnym kremem, a  obuwie - dopasowane do zadań i fizjologii danych stóp , wyposażone być powinno w indywidualnie wykonane wkładki korygujące deformacje oraz amortyzujące uderzenia stóp. 

Większości opisanych wyżej problemów można zapobiec stosując nie tylko umiar i rozsądek w uprawianiu sportu, przy czym bardzo ważne są dobrej jakości buty przystosowane do rodzaju zadań, jakie w nich mają wykonywać stopy oraz skarpety. Sportowcom polecam zawsze skarpety bawełniane z dodatkiem srebra, gdyż srebro ma właściwości powstrzymujące nadpotliwość i redukuje zapach. Dobrej jakości bawełna natomiast ułatwia przepływ powietrza, dobrze przylega do stóp i dopuszcza pranie skarpet w temp. 600C, co pomaga zapobiegać grzybicom stóp i paznokci.

Wszystkim sportowcom, bez względu na intensywność z jaką swój sport uprawiają z całego serca zalecam wizytę w gabinecie podologicznym przynajmniej raz w roku. Podolog skontroluje stan stóp, poradzi jak zapobiegać ewentualnym, genetycznie wpisanym zmianom, jak zadbać o stopy na co dzień i od święta, czyli przed maratonem lub meczem, albo innymi sportowymi  imprezami. Poradzi w doborze tekstyliów, wkładek, zaopatrzy stopy w optymalne środki odciążające i pielęgnacyjne.

Życząc wszystkim Państwu wielu zwycięstw, radości i zdrowia zapraszam do naszych gabinetów „Centrum Podologiczne“.

Rola podologa w sporcie

 

autor: 
dyp. podolog Magdalena Hafezi-Chojecka

 

Rola podologa w sporcie

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce