Basen dla biegacza... nawet gdy nie potrafisz pływać!


Opublikowane w czw., 10/09/2020 - 10:15

O ćwiczeniach w wodzie powiedziano i napisano już dużo. Wiele też wymyślono w tym względzie - obecnie na rynku mamy wiele ofert: Aqua Fitness, Aqua Dance, Aqua Pilates. Jest także Aqua Jogging, a nawet Aqua Bike.

Ćwiczenia w wodzie dedykowane są głównie zawodnikom, którym kontuzje utrudniają lub całkowicie uniemożliwiają normalny trening. Jak przekonują eksperci, ruch w wodzie pozwala utrzymać sprawność mięśni oraz systemu oddechowego i nerwowego. Podkreślają, że taka aktywność nie obciąża kolan, kręgosłupa, stóp, czy ścięgna Achillesa, a więc pozwala zachować formę podczas kontuzji, które najczęściej dotykają sportowców.

Postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się tej formie treningu i zadać kilka pytań Annie Torhan - doktorantce w Katedrze Teorii i Metodyki Wychowania Fizycznego na Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach, licencjonowanej fizjoterapeutce, a także trenerce pływania II klasy i instruktorce fitness, właścicielce firmy Water Activity.

Co w ogóle daje nam pływanie? Czy potrzebujemy trenera / instruktora, by przyniosło ono nam jakieś korzyści?

Pływając samemu, bez trenera, ale z mądrze rozpisanym treningiem, poprawiamy naszą wydolność tlenową i beztlenową oraz koordynację. W wodzie kształtujemy też siłę, szybkość wytrzymałość. Wysmuklamy też sylwetkę, zwłaszcza ramiona, nogi, mocno ćwiczymy mięśnie brzucha i grzbietu.

Fizjoterapeuci polecają basen w dni regeneracji....

Tak, bo w wodzie wszystkie stawy, kości, mięśnie, całe nasze ciało jest w odciążeniu, więc pracują w inny sposób, nie działa na nie siła grawitacji. Nawet, jeśli ktoś skręci kostkę albo przeciąży staw skokowy czy kolanowy lub nabawi się zapalenia okostnej kości piszczelowych podczas treningów biegowych.

A co z tymi sportowcami, w naszym wypadku biegaczami, którzy nie potrafią pływać?

Nawet, jeżeli nie potrafimy pływać, możemy założyć pas wypornościowy i zwyczajnie w nim „biegać”. Dodatkowo możemy użyć gum – ekspanderów. Są takie do pływania, ale także stricte do biegania. Przyczepia się je do pasa albo dłoni. Można też za ręce i kostki jak komu wygodniej. Myślę, że to jest fajny sposób na dodatkową stymulację organizmu, któremu w ten sposób fundujemy nieznane bodźce czucia głębokiego. Pracujemy nad świadomością swojego ciała, które zmuszone jest do odnalezienia się w innym środowisku, gdzie nie ma grawitacji i trzeba się inaczej orientować układając ciało w przestrzeni.

Jak to jest z tym odchudzaniem, modelowaniem sylwetki w basenie?

Pływacy mają bardzo równomiernie rozłożoną tkankę tłuszczową. Wiadomo, że tłuszcz pływa, a mięśnie toną. Wprawdzie biegacze mają mało tkanki tłuszczowej, ale zawsze lepiej biegać z balastem, który mamy równomiernie rozłożony po całym ciele.  

Jak często biegacze powinni pływać?

To zależy od tego, jaki jest cel tego pływania: jeżeli ma to być regeneracja, rozluźnienie mięśni, a samo pływanie traktujemy jak odnowę biologiczną – jeden z wielu sposobów na odpoczynek i oprócz tego korzystamy np. z sauny, masaży, zabiegów z fizykoterapii, to możemy pływać raz w tygodniu. Jeśli ktoś ma okres regeneracji po sezonie, to zamiast biegać może pływać codziennie – kondycja nie zmaleje, a odpoczną nam stawy i mięśnie. Mówiąc kondycja, mam na myśli zmuszanie serca, układu krążeniowo oddechowego do pracy, co pozwoli utrzymać wydolność na odpowiednim poziomie.

Czy można na przykład zrezygnować z jednego dnia treningu w plenerze i przenieść go na basen?

Czemu nie? Mówiąc kolokwialnie - trening jest zrobiony: siła, szybkość, wytrzymałość i wiele z tego, co nam trener czy sami sobie zaplanujemy, a – tak jak mówiłam – stawy skokowe, kolanowe biodrowe i międzykręgowe, dzięki temu, że są w odciążeniu, nie są tak mocno eksploatowane.

To samo dotyczy stóp – biegacze muszą o nie szczególnie dbać - temperatura w bucie, grzyby, ale też odciski, otarcia.... Kiedy mamy problem ze stopą lub dokuczają nam przeciążone stawy, trening w wodzie je ochroni, nie tylko świetnie na nie wpłynie, ale także je rozluźni.

Trening w wodzie pozwala także uchronić od przetrenowania i znudzenia. Ale uwaga - nie powinno być tak, że zamiast biegać w plenerze, biegamy tylko w wodzie. To owszem, działa naprawdę dobrze na organizm, ale nie można przesadzić w drugą stronę – tylko pływając osłabimy sobie stawy, tzn. nie będą one przygotowane do długotrwałego, średniego czy krótkiego, ale intensywnego wysiłku, bo cały czas pracowały w odciążeniu. Dojdzie do sytuacji, w której nagle będą one musiały poradzić sobie z siłą grawitacji.

Podsumowując…

Biegacze nie muszą pływać, ale mogą to robić i na pewno odniosą z tego tytułu korzyści. Oczywiście jeśli będą to robili mądrze i z głową. Polecamy wszystkim spróbowanie aquajoggingu, a także Aquabike. To nie tylko świetna zabawa, ale przede wszystkim ciężkie ćwiczenia.

Rozmawiała KK


The project is co-financed by the Governments of Czechia,  Hungary, Poland and Slovakia through Visegrad Grants from International Visegrad Fund. The mission of the fund is to advance  ideas for sustainable regional cooperation in Central Europe.

Projekt współfinansowany przez rządy Czech, Węgier, Polski i Słowacji poprzez Granty Wyszehradzkie Międzynarodowego Funduszu Wyszehradzkiego. Misją funduszu jest promowanie pomysłów na trwałą współpracę regionalną w Europie Środkowej.


Partnerem kampanii został Program Współpracy Transgranicznej Interreg V-A Polska – Słowacja 2014-2020, finansowany z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Interreg PL-SK wspiera przedsięwzięcia koncentrujące się wokół trzech tematów: dziedzictwo kulturowe i przyrodnicze, transport oraz edukacja. Budżet Programu wynosi 210 mln euro, w tym środki unijne - 178,6 mln euro.

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce