Bieżnia elektryczna w treningu biegacza – nie taki diabeł straszny! Oto plusy biegania pod dachem


Opublikowane w śr., 25/09/2013 - 09:00

Bieżnia mechaniczna ma wiele zalet

Gdy aura zaczyna się psuć, na dworze zimno, wieje, leje i odczuwalna jest ogólnie atmosfera apokalipsy, biegacze szukają sposobów na realizowanie treningu pod dachem. Najczęściej wybór pada na bieżnię elektryczną, dostępną w siłowniach lub fitness klubach. Urządzenie wciąż jest traktowane przez biegaczy jako zło konieczne. Zupełnie niepotrzebnie!

Oczywiście trening na bieżni powinien być tylko uzupełnieniem normalnego treningu biegowego w plenerze. Bieżnia jest narzędziem dającym takie możliwości, jakich nie da nigdy bieg w terenie. Jakie są więc zalety bieżni elektrycznej, oprócz tego, że pozwala uniknąć zimna, wiatru i deszczu? O opinię poprosiliśmy Piotrka Kłosowicza – biegacza długodystansowego z dużym doświadczeniem, który niedawno wymyślił koleżeńskie wyzwanie z udziałem bieżni elektrycznej – Uphill Challenge, do którego wciąż można dołączyć.

Równe tempo

Jedna z największych korzyści płynących z treningu na bieżni elektrycznej. Po pierwsze nie trzeba – tak jak podczas treningu w plenerze – kontrolować prędkości, bo jest ona ustawiona na początku i sama z siebie się nie zmieni. Dzięki temu nie ma szansy na „odpuszczenie sobie”. – Na bieżni człowiek zmuszony jest, żeby przebierać nogami, bo inaczej z niej spadnie– to pomaga wyrabiać rytm i utrzymywanie prędkości mimo zmieniającego się tętna i narastającego zmęczenia – mówi Piotrek Kłosowicz.

Łatwiej się biegnie

To oczywiste – podłoże samo się przesuwa, ucieka z pod nóg, więc bieg polega bardziej na odrywaniu się od podłoża w odpowiednim momencie, niż na faktycznym przenoszeniu swojego ciężaru ciała.

Idealnie równy teren

Na bieżni nie ma żadnych zakrętów, korzeni, kamieni, popękanych płyt chodnikowych, pagórków, nie stoi się na światłach i nie trzeba omijać przechodniów. Biegnie się po prostu bez żadnych przeszkód i właściwie nie trzeba rozglądać się na boki ani patrzeć pod nogi. Dzięki temu można się skupić np. na korygowaniu swojej postawy podczas biegu albo kroku biegowego. Na siłowniach lub w fitness klubach bieżnie ustawione są często naprzeciwko luster – to ułatwia przyjmować prawidłowe ułożenie ciała. Równe podłoże to też ochrona przed częstymi kontuzjami typowymi dla treningu w terenie – tu nie ma obawy, że postawi się krzywo stopę na kamieniu albo że noga ześliźnie się z korzenia. Trudno też się potknąć, chociaż są tacy, którym się to na bieżni udaje…

Warunki niedostępne w naturze

Bieżnia daje warunki terenowe, których raczej nie da się osiągnąć w plenerze. Idealnie równa nawierzchnia przez długi, długi czas albo nieograniczenie długi podbieg o stałym procencie nachylenia – to warunki, które ciężko znaleźć właściwie gdziekolwiek. – Można robić długie wybiegania w całości na lekkim nachyleniu, np. 5%, można też robić trening długich mocnych podbiegów w warunkach nizinnych – żadne interwałowe podbiegi np. na Agrykoli [500-metrowy podbieg w Warszawie – MS] nie dadzą nic zbliżonego, bo wysiłek jest za krótki – wylicza Piotrek Kłosowicz.

Amortyzacja podłoża

Tutaj uwaga, bo ta zaleta może być jednocześnie wadą. Amortyzowane podłoże bieżni sprawia, że stawy, ścięgna i mięśnie nie pracują tak jak w normalnych warunkach. Z drugiej strony amortyzacja w podłożu to zbawienie dla biegaczy, którzy zaczynają wychodzić z kontuzji – wówczas bieganie nie jest dla nich tak „kasujące” i mogą powoli przyzwyczajać się do treningu.

Możliwość zmieniania kadencji

Na bieżni elektrycznej z łatwością da się testować bieganie z różną kadencją przy tej samej prędkości.  – To przydatna wiedza, na przykład od jakiej prędkości opłaca się przejść z podchodzenia do podbiegu albo jaki krok jest dla nas bardziej ekonomiczny – wskazuje Piotrek Kłosowicz. – Niestety krok na bieżni nie jest zupełnie taki sam jak na stałej nawierzchni – dodaje.

Bez odpuszczania

Kolejna zaleta bieżni mechanicznej to brak możliwości oszukiwania samego siebie i odstępowania od założeń na dany trening. – Przez to, że bieżnia sama się kręci, to dobrze wychodzi przeciąganie pracy na bardzo wysokich tętnach – normalnie można minimalnie odpuścić, np. na trudnych podbiegach, a tu się nie da – albo biegniesz z zadaną prędkością, albo nie – mówi Piotrek.

Programy treningowe

Im bardziej zaawansowana bieżnia, tym większe daje tu możliwości. Programy treningowe mogą się opierać np. na zmienności tempa biegu lub kąta nachylenia. Ustawienie wybranego programu powoduje, że w trakcie całego treningu (np. godzinnego) podłoże będzie się przesuwać ze zmienną prędkością lub będzie się podnosić i opadać. Nie wymaga to od biegacza stosowania żadnych zaawansowanych urządzeń, a często dokładnie zaplanowany program treningowy jest wręcz niemożliwy do zrealizowania w plenerze (np. ze względu na brak odpowiedniej ilości wzniesień).

Wspólny trening

Trening na siłowni lub w fitness klubie to świetna okazja, żeby poćwiczyć z osobą, z którą – ze względu na różny poziom wytrenowania – nie ma się szans biegać na co dzień. Dzięki stojącym obok siebie bieżniom jedna osoba może realizować trening interwałowy lub robić wymagające podbiegi, a druga w tym czasie może spokojnie spacerować – i wciąż będzie możliwość rozmowy.

Wszystko pod ręką

Ponieważ podczas treningu na bieżni nie przemieszczamy się w terenie, możemy mieć pod ręką wszystko to, czego zazwyczaj nie bierzemy na trening. Nie musimy dźwigać wody ani na plecach, ani na pasie – wystarczy wstawić bidon w przeznaczone do tego miejsce. Możemy mieć pod ręką także ręcznik do wycierania potu, telefon, iPada, zdjęcie dziecka…

Zaległości szklanego ekranu

Niewątpliwie nie da się oglądać telewizji podczas treningu w plenerze. A na bieżni – proszę bardzo! W wielu dobrze wyposażonych siłowniach czy fitness klubach przed bieżniami zamontowane są niewielkie ekrany. Można też wziąć na trening własnego iPada lub netbooka i nadrobić zaległości w oglądaniu filmów, koncertów, wywiadów, wykładów, czegokolwiek. Pomysł ten raczej nie sprawdzi się przy intensywnym treningu interwałowym lub siłowym, ale podczas dłuższego biegu ciągłego będzie idealnym sposobem na zabicie nudy.

Bieżnia nie tylko do biegania

Nie wszyscy biegacze wiedzą, że bieżnię elektryczną można wykorzystać nie tylko do treningu biegowego. Przesuwająca się mata może być wykorzystana podczas najróżniejszych ćwiczeń uzupełniających. Oto dowód:

MS

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce