Jaka regeneracja po półmaratonie? Skuteczne są…


Chwila wolnego biegania czy może dłuższe siedzenie? Zanurzenie w zimnej wodzie czy masaż? Która z tych metod regeneracji jest najbardziej skuteczna dla biegaczy rekreacyjnych? Naukowcy sprawdzili to na grupie 46 półmaratończyków.

Wszyscy wolontariusze ukończyli zorganizowany bieg na 21,097 km. Dobę przed startem, bezpośrednio po biegu i 24 godziny po imprezie poddali się badaniom, które miały określić czynniki związane ze zmęczeniem mięśni. Odbyli również szereg testów fizycznych np. podskakiwanie.

Jak się okazało, najskuteczniejsza forma dla amatorów to zimna woda i masaż. W przypadku tego badania biegacze wchodzili do wanny w wodą o temperaturze od 14 do 16 stopni. Masaż sportowy trwał ok. 20 minut. Jedną bądź drugą metodę badacze aplikowali biegaczom do 15 minut po ukończonym biegu.

Zimna woda negatywnie odbijała się na teście podskoków, ale miała dobroczynny wpływ na ból i sztywność mięśni. Masaż był podobnie oceniony przez biegaczy. Innymi słowy w porównaniu z siedzeniem, masaż i zanurzenie w wodzie o niskiej temperaturze wypadają korzystnie.

Inaczej rzecz się ma z aktywną regeneracją. Badani półmaratończycy w ramach tej formy przez 15 minut uprawiali jogging. Aktywność okazała się mieć negatywny wpływ na regenerację zarówno bezpośrednio po biegu, jak i 24 godziny od jego zakończenia.

Mimo przewagi masażu i zimnej wody nad innymi metodami, naukowcy podkreślają, że te aktywności przyspieszają jedynie subiektywną ulgę w objawach. Biegacze sami określali w jakim stopniu czują zmęczenie czy ból mięśni. Natomiast obiektywne wskaźniki we krwi czy mięśniach nie uległy zmianie bez względu na metodę.

IB

źródło


Polecamy również:


Podziel się: