Spirometria płuc. Sprawdź jak oddychasz zanim zaczniesz trenować


Opublikowane w czw., 28/03/2019 - 12:32

Zastanawialiście się kiedykolwiek dlaczego chcąc trenować Waszą ulubioną dyscyplinę tak łatwo tracicie siły zaraz na początku gdy tylko rozpoczęliście daną aktywność? Przychodzi zmęczeniowy i uporczywy kaszel, pojawiają się siódme poty, a niekiedy treść żołądka może podchodzić do gardła. Każdy z nas przeżywał to na początku swojej przygody ze sportem bardziej lub mniej zaawansowanym.

Powodów zadyszki może być wiele. Przede wszystkim nieprzystosowanie organizmu do zbyt dużego zmęczenia i obciążenia treningowego, bo trudno tego wymagać od osoby, która dopiero zaczyna zabawę ze sportem. Innym jakże istotnym powodem uczucia „umierania” podczas aktywności fizycznej może być stan naszego organizmu i organów wewnętrznych. Niestety wiele osób nawet tych aktywnych fizycznie od lat bagatelizują kwestie zdrowotne i odkładają na bok decyzje o regularnym, profilaktycznym badaniu się. Tu wystarczyłoby okresowo wykonywać badania krwi (morfologię z rozmazem, lipidogram, wskaźniki wątrobowe, trzustkowe oraz składniki mineralne jak sód, potas, magnez czy żelazo), badanie Elektrokardiograficzne serca, spirometrię płuc, oraz ogólne badanie moczu z oceną bilirubiny. Te kilka podstawowych badań dałoby pogląd na stan naszych organizmów.

Niestety obserwując stan podejścia do profilaktyki osób związanych z moją ulubioną dyscypliną jaką jest bieganie, śmiem twierdzić, że my biegacze amatorzy często lubimy na pokaz udowodnić reszcie, że coś robimy. Jakby to był efekt naszego rozbudowanego ego, a nie samoświadomości zdrowotnej, którą wpajają do głowy słuchaczom studiów zajmujących się człowiekiem na wielu uczelniach. A przecież wiedza nie boli, zwłaszcza o naszym zdrowiu. Łatwiej jest czemuś zaradzić już w zalążku, a nie szukać ratunku w ostatnim z możliwych czasów.

W tym celu warto głębiej wniknąć w nasze organizmy. Wiele znanych mi osób robi modne ostatnio próby wydolnościowe oceniające ich Vo2Max. W pełni ich popieram, bo są to osoby świadome. Sam próbuję przekonywać moich biegowych podopiecznych, by się okresowo badali. Te powyższe badania które wymieniłem wcześniej nic nie kosztują nas bezpośrednio. Te badania zapewnia Narodowy Fundusz Zdrowia a praktycznie każdy lekarz wystawi skierowanie na nie.Te powyższe składniki mogą pomóc ocenić stan zdrowia przed podjęciem aktywności bardziej zaawansowanej, ale też ocenić stan zdrowia osoby trenującej wraz z oceną stopnia zmęczenia by uniknąć przetrenowania. Moi podopieczni, których obecnie prowadzę wykonują takie badania regularnie. Jednak znam sporą liczbę osób, które zaniedbują badania profilaktyczne i często budzą się w ostatniej chwili z licznymi problemami. A niekiedy jest zbyt późno na jakąkolwiek reakcje.

W tym tekście chciałem opisać ważność badania spirometrii płuc. Na co dzień jest to badanie odświętnie wykonywane w życiu normalnego człowieka. Jeżeli nie wykazano przewlekłego i uporczywego kaszlu, zmian w rtg klatce piersiowej, czy licznych chorób płuc czy oskrzeli, albo zmian alergicznych to pacjent nigdy by nie miał nawet zleconego tego badania. Bywa tak, jest to badanie istotne przy przystępowaniu do danego stanowiska pracy, ale wówczas niekiedy się nawet je pomija. Niestety taki jest naszej szarej niekiedy rzeczywistości.

Spirometria w kabinie

Nie chcę rozwijać się w problematykę badania w szczegółowej diagnozie chorób. Pisząc ten artykuł chciałbym zauważyć istotną rolę stanu płuc w nabywaniu formy przez osoby aktywne fizyczne. Biegacze wielokrotnie zapadają na infekcje górnych dróg oddechowych, po których pozostaje przewlekły kaszel, który ustępuje nawet po 6 czy 8 tygodniach od dolegliwości. W tym czasie pomimo kaszlu uparcie trenują robiąc mocne jednostki treningowe, po których kaszel się nasila. Niekiedy nawet nie pomyślą o kontroli u lekarza. Inni też potrafią skończyć antybiotyk i bezmyślnie tego samego dnia iść i zrobić trening interwałowy. Nie ma nic bardziej obciążającego nasze płuca i ulokowane blisko nich serce, niż wysiłek fizyczny w momencie kiedy nie jesteśmy w pełni zdrowi. Wiem, sam niejednokrotnie się na tym łapałem, że ambicje przewyższały wszystko, człowiek nie myślał racjonalnie i ruszał w teren. Zdażało się cierpieć z tego powodu. Ale nauczony życiem i doświadczeniem zawodowym, bo od 13 lat pracuję z pacjentem i wiem, aby podjąć daną aktywność fizyczną człowiek musi być w pełni zdrów, a przy tym argumencie profilaktyka to podstawa.

Jak podaje definicja badania spirometrii jest to: „rodzaj badania, podczas którego mierzy się objętości i pojemności płuc oraz przepływy powietrza znajdującego się w płucach i oskrzelach w różnych fazach cyklu oddechowego.” Ma ona na celu określenie rezerw wentylacyjnych układu oddechowego.

Spirometria jest niezbędna do rozpoznania i kontroli efektów leczenia częstych chorób układu oddechowego: astmy czy Przewlekłej Obturakcyjnej Choroby Płuc (POChP).

Stan naszego układu napędowego jakim są płuca, gdzie następuje przenikanie tlenu prze pęcherzyki płucne do krwiobiegu powinien być szalenie istotny przed rozsądnym planowaniem treningu wydolnościowego, na jakim jest oparte bieganie każdego z nas - amatora biegania. Jak wspomniałem wcześniej stan ten pomoże ocenić podstawowe badanie spirometryczne płuc. Daje ono informacje o kilku bardzo istotnych wskaźnikach ale też pomaga wykryć jakąkolwiek obturakcje czy restrykcję w granicach narządu oddychania człowieka. Przede wszystkim ocenia: VC - pojemność życiową, FEV1 - natężoną objętość wydechową w pierwszej sekundzie, FEV1/VC - stosunek natężonej objętości wydechowej w pierwszej sekundzie do pojemności życiowej (wskaźnik wskazujący wystąpienie obturakcji), FVC - natężoną pojemność życiową i wiele innych istotnych do oceny głębszej stanu fizycznego i czynnościowego narządu oddechowego. Badanie spirometryczne, o czym warto wspomnieć, jest zależne od wieku, od wagi, wzrostu, oraz od płci. Waga, wzrost i sylwetka badanego wpłynie znacząco na powierzchnie płuc, a przy tym na pojemność oddechową płuc.

W świecie sportu amatorskiego można wykonać wiele prób oceniających stan naszego organizmu, w którym podstawowe badanie spirometryczne jest wykorzystywane. Między innymi niektórzy badacze na potrzeby określenia Vo2Max wykonują przed i po próbie wysiłkowej spirometrię. Jednak w tym artykule chciałem się skupić na wykorzystaniu badania spirometrii płuc podczas testu wysiłkowego. Pozwala ono na ocenę stanu płuc po wysiłku. Proszę nie mylić tego badania z badaniem wydolnościowym CPET, które ocenia próg przemian beztlenowych czy też wspomniane wcześniej szczytowe pochłanianie tlenu (Vo2max).

Próba wysiłkowa po wysiłku wygląda następująco. Pacjent w spoczynku ma wykonywaną spirometrię, następnie z parametru uzyskanego w badaniu FEV1 (natężonej objętości wydechowej w pierwszej sekundzie) wylicza się maksymalne obciążenie na cykloergometrze oraz progi na poziomie rozruchu, 60%, 75%, 90% i 100% obciążenia. Rozruch trwa minutę, a poszczególne fazy po kolejnej minucie, wyjątek stanowi faza obciążenia maksymalnego, która trwa 4-5 minut. W tym czasie zapisywany jest ciągły pomiar pulsu oraz saturacji. Po 9 minutach, następuje minuta schłodzenia z zerowym obciążeniem, by organizm doszedł do homeostazy. Cały test na ergometrze należy wykonywać ze stałymi obrotami (około 60-70 obrotów na minutę) przy wzrastającym obciążeniu. Następnie wykonuje się pomiar 5 natężonych spirometrii. Odpowiednio w 1 minucie po wysiłku, a także w 5, 10, 15, oraz w 30 minucie po wysiłku na cykloergometrze. W tym czasie również sprawdza się wysycenie krwi tlenem, puls oraz ilość wydychanego tlenku węgla (CO) z płuc.

Test wysiłkowy na cykloergometrze z pomiarem pulsu, saturacji oraz wysycenia powietrza wydychanego CO

W każdym badaniu spirometrii natężonej uzyskuje się krzywą „przepływ - objętość”, która opisuje stan płuc.

Krzywa przepływ - objetość powietrza wydychanego

Ukazuje w sposób graficzny wielkość wdechy i wydechu w danej próbie. Słowem im większa rozpiętość krzywej tym lepiej dla stanu naszego narządu oddechowego. Krzywa ta pokazuje wielkość danego wskaźnika, który wymieniłem wcześniej (VC, FEV1/VC, FVC itp.) Dzięki czemu jesteśmy w stanie w każdym badaniu uzyskać znaczące dane o stanie płuc zaraz po wysiłku, i w czasie upływającym od niego. Jeżeli wyniki by się pogarszały a stan badanego pogarszał, świadczyłoby to o dodatniej próbie i występowaniu obturakcji płuc czy oskrzeli spowodowanej wysiłkiem fizycznym. Często się to zdarza, wówczas lekarze zalecają leki wziewne, a przede wszystkim dalszą diagnostykę w kierunku astmy oskrzelowej.

Wykres przedstawiający zachowanie pulsu przy danym obciążeniu i intensywności pedałowania na cykloergometrze

Ktoś może pomyśleć, że taki stan rzeczy pomógłby mu uzyskać zwolnienie z lekcji wychowania fizycznego. Nic bardziej mylnego, ruch nie jest przeciwskazaniem przy tej jednostce chorobowej, a mówiąc bardziej trywialnie i powtarzając slogan - ruch to zdrowie, może jedynie pomóc. Jeśli w teście zmęczeniowym występuje próba dodatnia (pogorszenie wskaźników wentylacyjnych po wysiłku w stosunku do ich wielkości w spoczynku), wówczas należy się zastanowić nad kilkoma kwestiami zdrowotnymi. Przede wszystkim podjąć starania diagnostycznie i ewentualnie leczyć, ale patrząc z punktu widzenia biegacza i osoby aktywnej – zmienić podejście treningowe, nie rzucać się na głęboką wodę, zamiast treningu beztlenowego zrobić delikatniejszy, tlenowy trening. Przede wszystkim do wszystkiego podchodzić z głową. Stan płuc ma olbrzymie znaczenie na nasze całe życie, nie tylko trening. Idąc dalej, jeśli próba jest ujemna - czyli wszystkie wskaźniki po wysiłku, w poszczególnych momentach pomiarowych, są bez zmian, wówczas nasze płuca są na dobrym poziomie (w założeniu, że są w pełni zdrowe przed badaniem) i my jako osoby chcące uprawiać daną dyscyplinę sportu w pełni bez żadnych obaw i obiekcji możemy skupić się na treningu.

Oczywiście należy pamiętać, że w ocenie czynników somatycznych człowieka na całościowy obraz nie może wpływać tylko i wyłącznie jedna próba, na podstawie, której stwierdza się, że człowiek jest zdrowy. Nic bardziej mylnego. W medycynie jest zasada będąca wyznacznikiem wszystkich diagnoz - „Cross Checking”, która nakazuje przed postawieniem diagnozy potwierdzić wynik danego badania innym. Dlatego też zachęcam wszystkich do wykonywania innych badań naszego organizmu, które dadzą nam pogląd na nas samych, a przede wszystkim pozwolą być pewnym, że wszystko jest w porządku, tak stan moich płuc, które wykorzystałem przy doświadczeniu na potrzeby tego artykułu. W moim przypadku wysiłek fizyczny w żaden sposób nie wpłynął na stan wskaźników wentylacyjnych płuc.

Stan moich płuc, poprzedzony badaniem wagi (59 kg) oraz wzrostu (1,78 m) określony jako bardzo dobry. Na potrzeby tego badania wykazano wskaźniki o odpowiedniej wielkości: pojemność życiowa VC grubo ponad normę (6,22 L), wytężona pojemność życiowa FVC podobnie (6,38 L), stosunek natężonej objętości wydechowej w pierwszej sekundzie do pojemności życiowej FEV1/VC (94%), natężona objętość wydechowa w pierwszej sekundzie FEV1 (4,95 L). Ponadto na potrzeby próby w spoczynkowym pomiarze pulsie uzyskano puls na poziomie 48 uderzeń / minutę, a saturację w spoczynku o wielkości 99%. Wysycenie tlenkiem węgla (CO) wydychanego powietrza uzyskano na poziomie 2,5%. W trakcie wysiłku, przy maksymalnym obciążeniu wynoszącym 246 Wat, maksymalny puls wyniósł 136 uderzeń / min. Natomiast z biegiem upływu czasu puls wracał do normy, a saturacja przy głębszych wdechach powietrza nawet wzrosła i wyniosła 99,5%. Moja krew jest w pełni utleniona, a pozostałe narządy wewnętrzne w pełni dotlenione. Serce i płuca w pełni sprawne. Całkowicie mnie mnie to satysfakcjonuje i wiem, że nadchodzący półmaraton pokonam w dobrym zdrowiu, czego sobie i Wam życzę.

Radosław Lucjan Selke

Biegacz amator od 16 lat, instruktor lekkoatletyki / biegania, audiofonolog / protetyk słuchu oddział Pulmonologii Instytut-Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka

Piśmiennictwo:

  • W. Lubiński, T, Targowski: „Ćwiczenia ze spirometrii”, Molteni Farmaceutici Polska Sp. z o.o.
  • A.Doboszyńska: „Spirometria”, ITEM Publishing, Warszawa 2010.
  • J. Górski: „Fizjologia wysiłku fizycznego”, PZWL, Warszawa 2014.
  • F. Mejza: „Próba rozkórczowa u chorych na astmę.”, portal Medycyna Praktyczna.
  • P. Kuna, W. Pierzchała, M. Jankowski: „Astma i POChP w pytaniach i odpowiedziach”, Medycyna Praktyczna, Warszawa 2008.

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce