Spotify już na „gremlinach”


Zegarki do biegania od dawna nie służą już tylko do mierzenia czasu, czy tempa biegu. To prawdziwie kombajny, lepsze od domowych komputerów z lat 90. Nierzadko dorównują funkcjami smartfonom, przeważając nad nimi małymi gabarytami i poręcznością. Kolejnych dowodów dostarcza współpraca  marki Garmin i serwisu muzycznego Spotify.

Dzięki aplikacji, zegarki francuskiej firmy są w stanie połączyć się z bibliotekami muzycznego serwisu streamingowego i pobrać interesującą nas część jego zawartości. Wystarczy połączyć zegarek z telefonem i zgrać na urządzenie ulubione albumy i utwory. Sam telefon można zostawić w domu, a na uszy założyć słuchawki bluetooth. Et voila!

Spotify jest, póki co, dostępny tylko we flagowym modelu Garmina - Fenix 5 Plus (oraz jego wariantach 5X Plus i 5S Plus). Wcześniej w zegarku dostępna była pamięć muzyczna, umożliwiająca przesłanie plików MP3, jednak korzystanie z serwisu sprawia, że zasób naszych zbiorów jest znacznie większy i skatalogowany.

Tradycyjnie zgrywać i odtwarzać muzykę można na innych Garminach - Forerunner 645 Music czy też Vivoactive 3 Music. Ale...w zeszłym roku inżynierowie z Instytutu Fraunhofera, współtwórcy formatu MP3, ogłosili, że jest on już martwy. Rynek przejęły serwisy streamingowe. Spotify to lider tej branży przemysłu muzycznego. Wedle szacunków, serwis ma ok. 180 milionów i ok. 40 milionów utworów w bazie. Przy założeniu, że każdy utwór trwa ok. 4 minut, potrzeba by 304 lat, by odsłuchać je wszystkie (nie śpiąc przy okazji ani sekundy).

Na koniec dodajmy, że. Spotify w zegarkach posiada także koreański Samsung, przy czym sprzęt tej marki ma zastosowanie głównie w codziennym użytku.

RZ

Polecamy również:


Podziel się: