Start dzień po dniu? Zimna woda szybkości nie doda

Start dzień po dniu? Zimna woda szybkości nie doda


Zanurzenie zmęczonych mięśni w zimnej wodzie, to popularna metoda na regenerację i powrót do formy. Stosują ją amatorzy i zawodowcy w nadziei, że pozwoli im uzyskać lepszy wynik. Zresztą w przekonaniu o dobroczynnym działaniu zimna wspierały sportowców wyniki niektórych badań naukowych.

Jednak badania przeprowadzone niedawno w Minnesocie, nie potwierdzają zasadności stosowania zimnej wody. Do udziału w tym eksperymencie zaproszono 9 mężczyzn. Badaczom zależało, by prezentowali porównywalny, wysoki poziom sportowy, dlatego podczas rekrutacji wybrali jedynie przyzwyczajonych do wysiłku, doświadczonych biegaczy i triathlonistów, którzy trenowali od 5 do 9 razy w tygodniu.

Każdy z nich pierwszego dnia badań musiał wziąć udział w interwałowym treningu w sesjach 8 x 1200m, zrobionych na 75 proc VO2max. Po treningu nastąpiła 24-godzinna przerwa. Jej przebieg był kontrolowany. Uczestnicy zapisywali swoje posiłki, nie stosowali używek, nie ćwiczyli. W czasie pierwszej sesji ich regeneracja przebiegała z użyciem zimnej wody. Zawodnicy zanurzali na 12 minut nogi w wodzie o temp 12 stopni Celsjusza, a kolejnej doby biegli 5 000m.

Okazało się, że w porównaniu z regeneracją pasywną, nie było statystycznie istotnych różnic w odczuwanym zmęczeniu, bólu mięśni czy w zakresie ruchu. Czas mierzony w sekundach w obydwu grupach był zbliżony: 1317.33 +/-128.33 s. w zestawieniu z 1303.44 +/-105.53 s..

Jak więc wytłumaczyć, że wcześniejsze badania wskazywały na szybszą regenerację po zanurzeniu się w zimnie? Zdaniem autorów badania, przyczyn można upatrywać w doborze grupy. Przyzwyczajeni do wysiłku zawodowcy nie bardzo mieli się po czym regenerować. W ich mięśniach nie było substancji wskazujących na mikrourazy.

IB

źródło


Polecamy również:


Podziel się: