Tłustoczwartkowy pączek - jak sobie poradzić z kaloriami?


Opublikowane w czw., 28/02/2019 - 09:18

Dziś tłusty czwartek, czyli jeden z najtrudniejszych dni i wręcz wyzwanie dla silnej woli miłośników biegania i w ogóle zdrowego trybu życia. Jak sobie z nim poradzić? Jest sposób.

Głównym składnikiem tłustoczwartkowej diety są pączki, czyli bomby kaloryczne bez opóźnionego zapłonu. Przeciętnie jeden około 200-250 kalorii, ale niektóre nawet po 400. W dodatku są smażone na smalcu, czyli tłuszczu zwierzęcym, a więc tym, którego sportowcy powinni się bezwzględnie wystrzegać. Sęk w tym, że na jednym ciężko poprzestać... 

Zapewne wielu biegaczy udzieli sobie dyspensy i pozwoli sobie na kilka pączków. Czy można zatem zminimalizować ich wady i zły wpływ. Można! I wcale nie trzeba przebiec po 10 kilometrów za każdego zjedzonego pączka, choć to dobry sposób na ten przysmak. Najsprawniej zrzucimy pączkowe kalorie dzięki treningowi crossfitowemu lub tabacie

- To co najważniejsze w crossficie dla łasuchów to to, że ćwiczenia te są o wysokiej intensywności i wielostawowe co powoduje spalanie olbrzymiej ilości kalorii podczas treningu, ale - co ważniejsze - także po. Metabolizm po takim treningu jest przyśpieszony czasem do 24 godzin co oznacza, że nawet jak trochę zgrzeszymy zostanie nam to wybaczone a raczej spalone - wyjaśnia Dominik Górski, trener crossfitu i współwłaściciel klubu No Limit Crossfit Ursus.

- Podobnie jest z odważnikami kulowymi kettlebell, ja wyjeżdżając na święta zawsze biorę 24 kg ze sobą, oczywiście jeśli jadę samochodem. Jeden odważnik pozwoli zrobić pełnowartościowy trening i to nawet w niespełna 4 minuty. Można przyjąć kilka pączków, potem machać kettlami i zrzucimy nadbagaż. Idealnym szybkim treningiem jest także tabata, albo i dwie. Jedna to osiem rund po 20 sekund mocnej pracy i 10 sekund przerwy. Wydaje się to niewinne ale gwarantuje, że kilka tabat dzień po dniu nie pozwoli odłożyć pączkowego tłuszczu. Jeśli ktoś nie ma odważnika kettlebel, niech wykona tabatę z przysiadów i kolejną z burpees, czyli padnij-powstań-podskocz. Nie wymaga to żadnego sprzętu a znakomicie spełni swoją rolę! - podkreśla Górski.

Inne sposoby na pączka:

  • 12 minut wchodzenia po schodach - idealny sposób na biegową siłę
  • 20 minut szybkiego biegu (tempo ok. 4 min./km)
  • 30 minut szybszego biegu (tempo ok. 5 min/km)
  • 50 minut wolnego truchtu (8 min./km)
  • 50 minut odkurzania - ze skłonami, przysiadami to świetny trening ogólnorozwojowy!
  • 60 minut seksu
  • 75 minut szybszego spaceru - najlepiej z bliskimi.
  • 120 minut całowania 
  • 180 minut zmywania
  • 600 minut oglądania telewizji na czczo - czego oczywiście nie polecamy. 

Smacznego!

ŁZ


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce