Biegacze pomagali biegaczom. Zostaną uhonorowani


Czasami wybiegane na treningach kilometry jawią się niczym w porównaniu do ostatnich metrów wyczerpującego finiszu, a dobre słowo czy pomoc w zawiązaniu buta na trasie daje więcej siły niż żel energetyczny czy rozbiegane, wygodne buty. Potwierdzają to zgłoszenia do akcji „Arla Protein daje siłę”, która miała miejsce podczas tegorocznej edycji 13. PZU Półmaratonu Warszawskiego.

W ramach tegorocznej edycji warszawskiej połówki, która odbyła się 25 marca, jeden z największych koncernów mleczarskich na świecie zorganizował specjalną akcję dla uczestników biegu. Uczestnicy mogli zgłaszać do niej swoich współtowarzyszy, którzy wykazali się duchem sportowej rywalizacji i okazali wsparcie pozostałym uczestnikom na trasie. Dla wyróżnionych oraz zgłaszających marka przygotowała specjalne nagrody. W pierwszej edycji akcji spłynęło bardzo wiele zgłoszeń.

Cechą wspólną wszystkich zgłoszonych sytuacji była właściwa wszystkim zachowaniom chęć niesienia pomocy drugiemu uczestnikowi, niezależnie od okoliczności – nierzadko kosztem rezygnacji z próby pobicia własnego rekordu czasu na pokonywanym dystansie. Zgłaszający docenili swoich biegowych towarzyszy przede wszystkim za motywowanie i zagrzewanie do walki w chwili zwątpienia i pomoc w ukończeniu biegu.

– Niezależnie od tego, czy mówimy o biegach ulicznych, czy startach na zawodach sportowych, zawsze rola motywującego otoczenia jest nie do przecenienia. Zagrzewający do walki kibice powodują uśmiech na twarzy i nagle znajdujemy w sobie siłę, o którą byśmy się nie podejrzewali. Kiedy pokonujemy siebie, przysłowiowe poklepanie po plecach albo słowo otuchy potrafi dodać skrzydeł i pomóc w pokonaniu tych ostatnich metrów – tłumaczy Julita Nerek-Kotecka, ambasadorka Arla Protein, biegaczka i współautorka bloga fitbodies.pl.

Jednym z uczestników warszawskiego półmaratonu, nagrodzonym w ramach akcji „Arla Protein daje siłę”, jest Rafał Krzeszewski, który do biegu przygotowywał się z zamysłem pokonania dystansu półmaratońskiego w czasie poniżej 2 godzin. Biegacz na kontroli międzyczasu
na 20. kilometrze, niewiele ponad 1000 metrów przed metą osiągnął dobry czas 1:42. Jednak pokonanie „ostatniego kilometra” niespodziewanie zajęło mu niemal 46 minut.

Krzeszewski finalnie ukończył bieg w dwie i pół godziny, pokonując w tym czasie dystans 31 km – dodatkowe 6 km przebiegał naprzemiennie zbliżając się i oddalając od linii mety. Skoncentrowany na jak największym zmotywowaniu innych uczestników biegu, wielokrotnie wracał po swoich przyjaciół i innych zawodników, których zagrzewał do walki.

Akcja „Arla Protein daje siłę” pokazała, że wsparcie bardziej doświadczonych zawodników jest nieocenione zwłaszcza dla debiutantów, dla których 13. PZU Półmaraton Warszawski był pierwszą próbą zmierzenia się z dystansem 21 km. Biegacze najbardziej zwracali uwagę na proste gesty, takie jak towarzystwo na trasie, bieg ramię w ramię, przybijane piątki czy złapanie za rękę w kluczowym momencie, kiedy przed uczestnikami rysowała się już linia mety. Bohaterów, którzy dzielili się swoją siłą i wiedzą, na Półmaratonie Warszawskim nie zabrakło. Tych, którzy podczas mierzenia się z własnymi słabościami nie zapomnieli o innych, nagrodziła marka Arla Protein.

mat. pras.


Polecamy również:


Podziel się: