Deszczowy Bieg Nadodrzański na start 4 Biegów Racibórz [ZDJĘCIA]


Deszczowym akcentem rozpoczęła się tegoroczna edycja cyklu 4 Biegi Racibórz. Do mety 4. Biegu Nadodrzańskiego dotarło 480 osób. Po drodze zmagali się z deszczem, błotem i silnym wiatrem, ale przepiękny medal na mecie w pełni wynagradzał te trudy.

Trasa wiodła z przystani kajakowej brzegiem rzeki, później przez miasto na jego obrzeża i dalej wałami przeciwpowodziowymi aż do mety. Mierzyła 9600 metrów. W większości asfaltową i betonową nawierzchnię urozmaicało kilka błotnistych i trawiastych zbiegów, które z racji dużej wilgotności i błota niektórym zawodnikom sprawiły trochę problemów. Newralgicznych miejsc pilnowali wolontariusze a organizator przezornie ostrzegł przed utrudnieniami publikując specjalnie przygotowaną mapę trasy. Dzięki temu wszyscy mogli pokonać ją bezpiecznie.

– To mój czwarty Bieg Nadodrzański. Przebiegłem wszystkie i muszę powiedzieć, że sporo się tu zmienia. Zarówno organizacja, jak i trasa – podsumowuje Karol Wołoszyn z klubu Gryf Kietrz. – Początkowo biegało się pętle po parku, teraz wyszliśmy trochę w kierunku miasta i na wały. To dobra zmiana, bo bieganie po pętlach jest po prostu nudne. Coraz ładniejsze są też medale. Od ubiegłego roku bieg włączono w cykl, w ramach którego za uczestnictwo we wszystkich czterech biegach dostaje się komplet medali. To motywuje biegaczy do zapisywania się i rozpowszechniania informacji o biegu – chwali pomysł. – W tym roku planuję kolejny raz zaliczyć cały cykl, jeżeli tylko nie wydarzy się nic niespodziewanego.

Cały cykl zaliczy też prezydent miasta Mirosław Lenk. – Startuję tutaj regularnie, nie opuszczam swoich biegów. 4 Biegi Racibórz mam w ubiegłym roku zaliczone, w tym też planuję – deklarowała. 

– Dzisiaj biegło się nadspodziewanie dobrze. Siadła mi pogoda. Wszystkie swoje najlepsze biegi mam w taką pogodę, kiedy kropi. Prezydentem miasta jestem od 11 lat a biegam mniej więcej tyle samo. Chyba trochę się to wiąże, bo bieganie jest dla mnie sposobem na radzenie sobie ze stresem. Promuję biegi w tym mieście. Racibórz już dawno się przyzwyczaił, że biegamy. Dzisiaj w ogóle nie blokowaliśmy dróg, bo bieg jest akurat tak zorganizowany, że nie przekraczamy prawie wcale ulic. Początkowo było trochę marudzenia przy okazji półmaratonu, ale już wszyscy się przyzwyczaili. To także dobra promocja miasta. Nasz półmaraton wygrał początkowo w kategorii debiutów, później w kategorii biegów średnich. Przyciąga do miasta zawodników z całej Polski, z Czech, Niemiec i Austrii. To świetna promocja biegania i zdrowego stylu życia! – analizowała nasza rozmówczyni.

Najszybciej z deszczową trasą 4. Biegu Nadodrzańskiego poradził sobie Raciborzanin Tomasz Marcinek, który pokonał ją w czasie 31:46. Drugie miejsce zajął Mateusz Wolnik z klubu Aktywni Lyski (32:02), który wyprzedził trzeciego Damiana Drożdża z Wodzisławia Śląskiego o zaledwie sekundę (32:03).

Wśród pań najlepsza okazała się Raciborzanka Anna Szyjka, która uzyskała wynik 38:08. Podium dopełniły Michalina Janowska z Rybnika (39:28) i Anna Olaniszyn (40:04).

Pełne wyniki są dostępne TUTAJ.

KM 

Polecamy również:


Podziel się: