Gorące serca. 8. Bieg Walentynkowy w Dąbrowie Górniczej [ZDJĘCIA]


Opublikowane w ndz., 10/02/2019 - 17:25

Prawdziwie wiosenna aura rozgrzała dzisiaj uczestników ósmej edycji Biegu Walentynkowego w Dąbrowie Górniczej. Choć tak naprawdę nie było im to potrzebne, bo atmosfera i tak była gorąca: walentynkowa, pełna miłości, serc i koloru czerwonego. Bez wątpienia największa atrakcją były bieg i marsz w parach, ale to impreza nie tylko dla zakochanych. Także ci, którzy dopiero czekają na miłość albo… mają niebiegających partnerów, mogli wystartować w konkurencjach solo. Na wszystkich czekały piękne medale.

Na starcie ósmej edycji stanęło ponad 900 osób, trzykrotnie więcej niż w pierwszych odsłonach imprezy. W ciągu kilku lat stała się ona dla wielu obowiązkowym punktem w kalendarzu i najlepszym sposobem na spędzenie święta zakochanych. Czerwone wstążki, które otrzymują zawodnicy zgłoszeni a kategorii par, to już legenda. By zostać sklasyfikowanym, cała trasę mierzącą 5,5 km należy pokonać związanym ze swoją drugą połową.

- Szliśmy w parze, ale mimo iż byliśmy związani, wstążka nie stanowiła żadnych ograniczeń w marszu – mówił na mecie Mirosław Kajca. - Pogoda i fajna trasa sprawiły, że marsz był bardzo przyjemny – ocenił. Przywiązanie do żony nie stanowiło także problemu dla Rafała Milkowskiego: - Biegliśmy w tych zawodach złączeni jako para już czwarty raz. W sumie to biegamy cały czas razem, chyba że ja mam swój mocniejszy trening do zrobienia – przyznał.

Najszybszą biegającą parą okazali się Agata Długosz i Tomasz Petkiewicz. 5,5 km pokonali w czasie 21:48. 36:37 zajęło to najszybszym kijkarzom, którymi okazali się Monika i Mariusz Mizgała z Janowa.

Katarzyna Strassberger biegła solo, ale mąż oczekiwał jej na mecie. Imprezą była zachwycona: - Bardzo fajny bieg! Pękna, ciepła, prawie wiosenna pogoda, ludzie poprzebierani. Wszystko na luzie, z dystansem do siebie, super zabawa – wyliczała. - Trasa pagórkowata, ulicami Dąbrowy, ale były też alejki parkowe. Za to liczne podbiegi przypominały o symbolu tego święta, czyli serduszku, które na każdym przyspieszało – żartowała.

- Pogoda była super! Słoneczko na całej trasie, chociaż ta w części parkowej bardzo mokra, błotnista i miejscami śliska – powiedziała nam Barbara Jezusek. - Atmosfera super. Było trochę fajnych przebrań, pyszne pączki, ścianka i piękny medal. Jedynie losowanie nagród przydługie, dlatego wyszliśmy przed końcem…

Przebraniami zawodników zachwycała się również Małgorzata Szrobarczyk: - Wyobraźnia ludzi nie zna granic! Atmosfera bardzo przyjemna, walentynkowa. I piękne medale. – Wśród przebierańców nie brakowało akcentów miłosnych. Były młode pary, połówki serc i filmowe pary, także te z horrorów. Jury wybrało i wyróżniło tych najbardziej pomysłowych a zadanie nie było łatwe.

Pełne wyniki: TUTAJ

KM

fot. Janusz Dadaś, Darius Cupiał


Polecamy również:


Podziel się: