Jak to się robi w Niemczech, czy tak samo można u nas? Warszawska Debata Biegowa


„Jak to się robi w Niemczech, czy podobnie można robić w Warszawie?” – pod takim nieoficjalnym hasłem odbyła się I Warszawska Debata Biegowa. Bogusław Mamiński, znany większości biegaczy jako organizator Biegnij Warszawo, zaprosił do udziału renomowanych gości zza naszej zachodniej granicy, twórców wielkich biegów w Berlinie, Frankfurcie i Hanowerze, a ze strony polskiej – szefów Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, władze Warszawy i byłe wielkie gwiazdy królowej sportu. Byli też organizatorzy biegów warszawskich i dziennikarze.

Główne tematy – organizacja masowych imprez biegowych, korzyści vs. utrudnienia wynikające z nich dla miast i mieszkańców, komunikacja z mieszkańcami, bezpieczeństwo uczestników oraz zabezpieczenie logistyczne i medyczne.

Pierwsze wnioski – wciąż jeszcze jesteśmy trochę z tyłu za Niemcami, którym lata doświadczeń pozwoliły w znaczącym stopniu ograniczyć do minimum utrudnienia dla mieszkańców powodowane przez masowe imprezy biegowe. To kwestia „wychowania”mieszkańców, pokazania im niewątpliwych korzyści płynących z imprezy masowej w ich bliskości i zaproszenia do udziału w atrakcyjnych wydarzeniach towarzyszących. Ważna jest też sieć komunikacyjna w mieście – utrudnienia w przemieszczaniu się w mającej gęstą sieć metra stolicy Niemiec są nieporównywalnie mniejsze niż w Warszawie.

Gdy Ewa Gawor, szefowa Biura Bezpieczeństwa w warszawskim Ratuszu, wyliczyła uciążliwości powodowane przez biegi, najciekawsze zdanie debaty wygłosił dyrektor maratonu w Hanowerze. „Jestem zaskoczony, ile problemów rodzą maratony dla Warszawy. Gdyby tak samo było w moim mieście, maratonu w Hanowerze dawno by nie było” – stwierdził, rozbawiony nieco, Karsten Krebs.

Dyrektor ds. międzynarodowych PZLA Piotr Długosielski, członek komisji biegów European Athletics, przedstawił kolejny, tym razem międzynarodowy, projekt certyfikacji biegów masowych. Praca nad nim trwa pod egidą założonego przez EA portalu Running For All, a ze stołecznych biegów jego kryteria spełniają na razie Maraton Warszawski, Orlen Warsaw Marathon, Półmaraton Praski, Irena Women’s  Run i Biegnij Warszawo.

Niemieccy goście poinformowali przy okazji, że organizatorzy w ich kraju coraz mocniej otwierają się na biegaczy z Polski, widząc w nich duży potencjał na zwiększenie frekwencji. Maraton w Hanowerze przygotowuje dla Polaków pakietową ofertę na rok przyszły, maraton we Frankfurcie zaprasza do siebie biegaczy z partnerskiego Krakowa. Podobnych działań skierowanych do biegaczy niemieckich oczekiwaliby od organizatorów biegów w naszym kraju, bo maratony w Polsce to dla naszych zachodnich sąsiadów ciągle jeszcze terra incognita.

Szczegółowo o zagadnieniach poruszonych na Warszawskiej Debacie Biegowej będziemy pisali w kolejnych dniach.

Piotr Falkowski


Polecamy również:


Podziel się: