Kamil Jastrzębski przed maratonem w Poznaniu: „Złamać 2h20, a może...”


W najbliższy weekend w stolicy Wielkopolski rozegrany zostanie 19. PKO Poznań Maraton. Wśród faworytów jest jeden Polak - 26-letni Kamil Jastrzębski. Będzie to dla niego czwarty maraton w karierze. Biegacz liczy przede wszystkim na poprawę życiówki.

Z zawodnikiem rozmawialiśmy tuż po wygranej w Biegnij Warszawo. Zwycięzca imprezy przyznał wtedy, że nie spodziewał się iż znajdzie w elicie wielkopolskiego biegu. Chce jednak pokazać się z dobrej strony na wielkopolskich ulicach.

– Biegnę w Poznaniu, bo startują tam zawodnicy w okolicach 2:15:00 i na pewno będę się ich trzymał. Chciałbym połówkę minąć w czasie 1:08:00. Zobaczymy jak to wyjdzie. Czuje się dobrze przygotowany. To przetarcie też wyszło pozytywnie. W tym tygodniu muszę tylko odpocząć i za tydzień stanąć na linii startu – mówił w stolicy Kamil Jastrzębski.

Pochodzący z Kraśnika biegacz ma za sobą pracowity okres. Na początku września wygrał 4F Wieczorny Półmaraton Praski, ustanawiając rekord życiowy 1:06:09. Tydzień później startował na królewskim dystansie we Wrocławiu, a następnie udał się do Andory na Mistrzostwa Świata w biegach górskich w stylu alpejskim, gdzie był 37., plasując się najwyższej z Polaków.

– Miałem intensywne trzy tygodnie, gdy każdy weekend kończyłem startem. Później jednak zrobiłem trochę odpoczynku. Ostatni długi trening zrobiłem w czasie 40. PZU Maratonu Warszawskiego, gdzie biegłem 21 km na konkretne założenia – wyjaśniał nam Kamil Jastrzębski.

Dla naszego bohatera będzie to czwarty start w maratonie. Jego rekord życiowy to 2:21:02 z tegorocznego Orlen Warsaw Marathon. Wynik ten dał mu też piąte miejsce w Mistrzostwach Polski w Maratonie, rozgrywanych od lat w stolicy. Oprócz tego dwa razy startował we Wrocławiu (2:21:36 w 2017 r. i 2:24:37 w tym roku).

– Na pewno nie czuje się jeszcze doświadczonym maratończykiem. Na wynik ścigałem się tylko raz, w Warszawie. Dwa razy biegłem na określone założenia, powiedzmy do 30 km. Zobaczymy więc co będzie. Ja jestem dobrze nastawiony. Na pewno chciałbym złamać 2:20:00, a może nawet zakręcić się koło 2:16-2:17:00 – mówił nam Kamil.

Dodajmy, że rok temu zwycięzca maratonu w Poznaniu, Ukrainiec Mykola Iukhymchuk uzyskał wynik 2:14:30. Tylko trzech zawodników złamało wspominaną granice 2:20:00. W tym roku poziom zapowiada się wyższy. Impreza otrzymała status IAAF Bronze Label i zgodnie z wymogami, musi posiadać w stawce biegaczy na poziomie 2h16 oraz 2h38 wśród pań. Nie chodzi tu jednak o życiówki, ale o wyniki uzyskane wciągu ostatnich 36 miesięcy.

19. PKO Poznań Maraton rozegrany zostanie 14 października. Start o godzinie 9. Chwilę wcześniej ruszą wózkarze.

RZ


Polecamy również:


Podziel się: