Łódzki parkrun nie dał się ślizgawicy – dla WOŚP [ZDJĘCIA]


Opublikowane w sob., 12/01/2019 - 18:29

W związku z jutrzejszym 27. Finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, tradycyjnie orkiestrowych akcentów nie mogło zabraknąć na łódzkim parkrunie. Po dobiegnięciu do mety każdy z uczestników mógł wrzucić datek do puszki, by otrzymać naklejane serduszko. Sobotni pięciokilometrowy bieg niedawno wrócił na tradycyjną trasę w Parku Poniatowskiego, dzięki zakończonej renowacji alejek. Przez ostatnie 10 miesięcy rozgrywano go z tego powodu w Parku im. J. Piłsudskiego (na Zdrowiu).

Spośród 142 zawodników, na pokrytej topniejącym śniegiem i śliskiej nawierzchni z dużą przewagą wygrał Maurycy Oleksiewicz (18:22), dla którego było to tempo „treningowe”. Prawie dwie minuty po nim do mety dobiegli Tomasz Kunikowski i Piotr Rosiak. Pierwsza z pań była Marta Bukowska (23:02, 18. open), również ze znaczną przewagą nad Dominiką Wicińską-Reus i Sylwią Kłyszejko. Pełne wyniki można zobaczyć TUTAJ.

– Ostatnie cztery tygodnie miałem bardzo mocne, robiłem dużo siły biegowej – opowiadał Maurycy, znany łódzki maratończyk, obecnie przebijający się do krajowej czołówki w biegach górskich. – Dziś miałem podwójny cel, jednocześnie mogłem się przetrzeć, a z drugiej strony wspomóc Wielką Orkiestrę. Trenuję przed wiosennymi startami, których trochę się nazbierało. Właściwie najbliższe to jeszcze zimą, Łemkowyna 41 km i Zimowy Ultramaraton Karkonoski, a potem 64 km w Szczawnicy i 68 km na Dolnośląskim Festiwalu Biegów Górskich, no a we wrześniu festiwalowa setka w Krynicy.

– Nie miałam w planie wygrać, biegłam na samopoczucie i takim w sumie treningowym tempem – przyznała Marta – bo jutro startuję w City Trail, gdzie chcę mocniej powalczyć. Ale miło, że się udało. W sumie to wygrałam wszystkie parkruny w tym roku. A ten w dodatku wyjątkowy, bo dla WOŚP. W takie wydarzenie myślę, że każdy powinien się zaangażować. Dzięki temperaturze lekko na plusie nie było aż tak ślisko, jak poprzednio, ale ten śnieg nie sprzyja rozpędzaniu się. Raz się poślizgnęłam, dobrze że zwalniam na zakrętach.

– Specjalnie dla Orkiestry zrobiłem sobie już czwarty mocny trening w tym tygodniu – stwierdził Konrad Grzyb – a zaraz wpadnie piąty na Zdrowiu na Epokowych Kilometrach (tę imprezę też dziś relacjonjemy – red.). – Dziś się nie ścigałem, tylko pobiegłem dla WOŚP – dodał jego kolega Mateusz Papierak – a dodatkowo wyciągnąłem innego znajomego, który złamał magiczną barierę 30 minut, więc jestem z niego bardzo dumny.

Dla Wielkiej Orkiestry kwestowali organizatorzy jutrzejszej akcji „(z) Piechotą po Schodach”, na której też będziemy: Jarosław Piechota we własnej osobie oraz Beata Dembińska. Jarek będzie przez 10 godzin wbiegał schodami wieżowca Orion Business Tower, zbierając datki dla WOŚP. – Jutro zaczynamy o 9 rano. Celuję w wyrównanie ubiegłorocznego rekordu 100 wejść, ale jednak chciałbym zrobić więcej – zapowiedział.

KW


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce