Łódzkie Biegi Górskie – hat trick Szymona Chojnackiego i Dominiki Wiechy [ZDJĘCIA]


Opublikowane w ndz., 09/02/2020 - 13:56

Około 350 biegaczy i 30 psów pobiegło w czwartych zawodach z cyklu Łódzkie Biegi Górskie. Zwycięstwo w klasyfikacji generalnej zapewnili sobie w niedzielę Szymon Chojnacki i Dominika Wiecha.

Przed czwartymi zawodami w ramach Łódzkich Biegów Górskich było już jasne, że cały cykl na dystansie 10,5 km wygra Maurycy Oleksiewicz. Biegacz Truchtu Łódź był bowiem bezkonkurencyjny podczas zawodów w listopadzie, grudniu i styczniu.

Do drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej aspirował Piotr Rzeńca, który dwa razy był drugi, a raz startował na krótszym dystansie (6,6 km). Na tej trasie dwa razy wygrał Szymon Chojnacki, a raz był drugi. Nie mógł być jeszcze pewny wygranej w klasyfikacji generalnej (trzy najlepsze starty z pięciu). Plany mógł mu pokrzyżować Krzysztof… Rzeńca, który wygrał w pierwszych zawodach na 6,6 km.

Bardzo zacięta o zwycięstwo jest rywalizacja kobiet między Anną Kociak i Magdą Woźną. Ta pierwsza wygrała do tej pory dwa razy, Woźna raz. Na 10,5 km dwa razy triumfowała Dominika Wiecha, a raz Elżbieta Majcher, więc przed niedzielnym startem wszystko jeszcze mogło się zdarzyć.

Jak to tej zimy bywa, pogoda w Łodzi dopisała. Świeciło słońce, było kilka stopni na plusie, a – jak się okazało – trasa była twarda, bez błota, więc wszystko sprzyjało szybkiemu bieganiu.

Na dystansie 6,6 km dominację potwierdził Szymon Chojnacki, który wygrał trzeci raz z rzędu (24:21) i tym samym zapewnił sobie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej ŁBG. O ponad minutę wyprzedził drugiego na mecie Aleksandra Bernaciaka (25:32) i o ponad trzy minuty Piotra Tkaczewskiego (27:26). – Czas nie jest rewelacyjny, bo nie miałem się z kim ścigać. Nikt mnie za bardzo nie naciskał – przyznał Szymon Chojnacki. – Trasę znałem, było sucho, więc biegło się bardzo sympatycznie.

– W tym sezonie najważniejsze dla mnie starty to półmaraton w Gdyni i DOZ Maraton w Łodzi, dlatego przygotowuje się z myślą o tych biegach. Dystans 6,6 km traktuje jako właśnie element, który pomoże w szybkim pokonaniu półmaratonu – mówił Piotr Dudziński, 15. wśród mężczyzn (31:16). – Poza tym biegam tu w każdej edycji, a pogoda tylko do tego zachęcała.

Wśród pań wygrała Ewa Gwóźdź, która dała z siebie wszystko i za metą padła na kilka dłuższych chwil. Pobiegła świetnie, bo była też piąta w klasyfikacji open z czasem 27:41. Druga była Sylwia Hałaczkiewicz (27:49), a trzecia Magdalena Pierzchała (29:45). Walczące o wygraną w klasyfikacji generalnej Kociak i Woźna były odpowiednio czwarta i piąta.

97. na metę wbiegła Anna Pietrzak, a 98. Anna Borkowska. Po chwili ta pierwsza razem z koleżankami i kolegami tej drugiej odśpiewali: „Sto lat”. Potem był tort z babeczek ze świeczką i szampan. – Totalna niespodzianka – przyznała jubilatka.

Na 10,5 km Oleksiewicz pierwszy raz w tej edycji Łódzkich biegów Górskich przegrał. Szybciej pobiegł od niego o 22 sekundy Tomasz Kunikowski (39:14). Trzeci na mecie był Mariusz Pabich (40:44). Tym razem na starcie zabrakło Piotra Rzeńcy.

Jarosław Szewczyk z grupy Razem Trenujemy Sport był 11. (45:56). – Źle dobrałem buty. Niepotrzebnie wziąłem trailowe, bo obawiałem się błota. Wystarczyłyby takie na asfalt., Biegłem tu jednak pierwszy raz i nie znałem trasy. A były momenty, gdy naprawdę trzeba było się napocić, by wbiec na górę – stwierdził.

Rywalizację pań na tym dystansie trzecie raz wygrała Dominika Wiecha i zapewniła sobie wygraną w klasyfikacji generalnej tej edycji Łódzkich Biegów Górskich. Zwyciężyła w czasie 48:37, druga była Marta Długosz-Sawicka (51:27), a trzecia Iwona Rożniata (52:20).

Tradycją ŁBG są też starty z psami. Tym razem na dystansie 6,6 km wystartowało 21 właścicieli z pupilami. Najszybciej pobiegł Bartek Sobecki z dwoma huskimi (27:03).

Pełne wyniki TUTAJ

AK


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce