Maratończyk na L4. ZUS wkroczył do akcji „na wniosek pracodawcy”


Opublikowane w śr., 05/02/2020 - 11:22

​Mimo że był na zwolnieniu lekarskim, postanowił pobiec w maratonie. Pracodawca znalazł go na liście startowej biegu i zgłosił naruszenie przepisów do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

– Rzeczywiście doszło do takiego zdarzenia – przyznaje Paweł Żebrowski, rzecznik prasowy centrali ZUS.

– Gdy pracodawca składa wniosek do ZUS o sprawdzenie, czy pracownik rzeczywiście korzysta ze zwolnienia, mamy obowiązek to sprawdzić. Oczywiście lista startowa to za mało, bo pracownik mógł się zapisać wcześniej, a z powodu choroby zrezygnować z udziału – wyjaśnia rzecznik.

Jak się udało ustalić ZUS, pracownik korzystał ze zwolnienia chorobowego, a mimo to w tym maratonie pobiegł.

– Wzywamy taką osobę lub składamy jej wizytę i pytamy. Korzystamy z różnych źródeł, by zgromadzić jak najszerszy materiał dowodowy. W tym przypadku potwierdziły się podejrzenia pracodawcy. W efekcie taki pracownik traci prawo do zasiłku chorobowego – informuje rzecznik ZUS.

Nasz rozmówca zapewnia, że nie ma specjalnej akcji „przeciwko” biegaczom czy innym amatorom uprawiającym sporty. – Właściwie przez cały rok prowadzimy kontrole, czy zwolnienie L4 jest właściwie wykorzystywane. Jeśli ktoś powinien odpoczywać w domu, to naturalne, że nie może podczas choroby startować w maratonie.

To nie pierwszy przypadek przyłapanego biegacza startującego w zawodach, który jest na zwolnieniu lekarskim. Choćby w ubiegłym roku w Bydgoszczy. Kobieta złamała nogę i poszła za zwolnienie lekarskie. Z nogą w gipsie wystartowała w biegu, który był przeznaczony także dla osób na wózkach i pochwaliła się na facebooku. Ktoś poinformował o tym ZUS i straciła zasiłek.

W ubiegłym roku cofnięto wypłaty świadczenia chorobowego na kwotę 155,9 mln zł.

AK

fot. Pexels


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce