"Nazwa już dawno nikomu nie przeszkadza". 43 Bieg Zwycięstwa przy gołdapskich tężniach


Opublikowane w śr., 15/05/2019 - 18:36

Bieg Zwycięstwa w Gołdapi na północnych krańcach Mazur to jedna z najstarszych istniejących do dziś imprez biegowych w Polsce. Zmieniała się nazwa, zmieniała trasa, ale bieg na pograniczu polsko-rosyjskim (kilka kilometrów od centrum miasta jest już Obwód Kaliningradzki) odbywa się bez przerwy. Został zorganizowany już po raz 43!

Bieg miał swoją premierę w głębokim PRL, gdy 9 maja obchodzono święto państwowe – Dzień Zwycięstwa. Od 1977 roku uczestnicy startowali przy cmentarzu żołnierzy sowieckich we Wronkach i pokonywali 6-kilometrową trasę do Gołdapi. Na tej samej trasie, w „przedbiegach”, ścigały się także sztafety 10x600 metrów (rywalizacja sztafetowa pozostała w programie do dziś, teraz odbywa się na w krótszej formule 6x500 m).

Długość i przebieg trasy niejednokrotnie się zmieniały, było bieganie po ulicach miasta, był dystans 5 km. Od niedawna obowiązuje „dycha” koło tężni solankowych i pijalni wód mineralnych: dwie duże i jedna mała pętla, pozwalające kibicom komfortowe śledzenie rywalizacji.

Po roku 1989, choć na relikty czasów komunistycznych patrzono niechętnie, bieg przetrwał. Próbowano zmienić nazwę imprezy. – Parę razy odbyła się jako Bieg Zdrojowy – powiedział nam Lech Kowalczyk, wicedyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji, który organizuje bieg w Gołdapi. – Uznaliśmy jednak, że nie można przekreślać wieloletniej tradycji i wróciliśmy do starej nazwy. A teraz ona już nikomu nie przeszkadza.

Świadczy o tym najlepiej frekwencja. Piękna pogoda, grzejące (dla biegaczy chyba aż za bardzo!) słońce i piękna lokalizacja – gołdapski Park Zdrojowy i jego dwie tężnie, ściągnęły na imprezę ponad 500 osób. Szczególnie cieszą tłumy dzieci: w samej tylko rywalizacji przedszkolaków uczestniczyło blisko 70 maluchów!

Oprócz mieszkańców Gołdapi i przyjezdnych biegaczy, głównie z Warmii i Mazur, licznie stawili się zawodnicy zza pobliskich granic: Litwini i Rosjanie z Obwodu Kaliningradzkiego.

I właśnie cudzoziemcy zajęli dwa czołowe miejsca na głównym dystansie XLIII Biegu Zwycięstwa. 10-kilometrową trasę najszybciej (w 33 minuty i 50 sekund) pokonał Tomas Jateiko z Niemenczyna na Litwie. Finiszował półtorej minuty przed Rosjaninem Wasilijem Niestierowem (35:08) i miejscowym biegaczem Mateuszem Siekierskim (35:26).

W rywalizacji kobiet oglądaliśmy pasjonujący wyścig białostocczanek Julity Bielawiec i Pauliny Mikiewicz-Łapińskiej. Julita próbowała jak najszybciej „urwać się” rywalce. – Paulina trochę odstawała, ale cały czas była gdzieś niedaleko – opowiada nam późniejsza zwyciężczyni.

– Na 8 kilometrze doszła mnie, więc troszkę zwolniłam i wszystko między nami rozstrzygnęło się na ostatnich kilkuset metrach – relacjonuje Julita Bielawiec, która wygrała z wielokrotną medalistką mistrzostw Polski w biegach średnich o 6 sekund (39:25 vs. 39:31). Jako trzecia, już 2 minuty za triumfatorką, finiszowała Rosjanka Irina Mironowa (41:20).

2 lata temu Julita, jeszcze pod panieńskim nazwiskiem Kropiewnicka, zajęła w Biegu Zwycięstwa drugie miejsce za Katarzyna Rutkowską. Trasa długości 10 km miała wtedy inny przebieg, ale... ówczesna zawodniczka Podlasia Białystok uzyskała czas identyczny, jak w niedzielę, czyli 39:25! Ot, taka ciekawostka...

A potem… piękna pogoda odpłynęła tak szybko, jak po Parku Zdrojowym biegali najszybsi zawodnicy. Tuż przed ceremonią zakończenia imprezy lunęło tak rzęsiście, że organizatorzy musieli błyskawicznie przenieść dekorację i wręczenie nagród do pijalni wód mineralnych.

Pełne wyniki: TUTAJ

Warto dodać, że dzień później zwyciężczyni 43 Biegu Zwycięstwa, Julita Bielawiec, z powodzeniem wystartowała jeszcze w Suchowoli, gdzie zajęła drugie miejsce w 23 Crossie Trzeźwości, też na dystansie 10 km. Przegrała tylko ze znakomitą Anną Gosk.

Piotr Falkowski

zdj. OSiR Gołdap


Polecamy również:


Podziel się: