Pilot elity nie znał trasy? Będą kary


Opublikowane w śr., 15/05/2019 - 09:20

Chińska Federacja Lekkoatletyczna (CAA) nie może narzekać na brak zajęć. Oświadczenie goni oświadczenie. A to maratonka próbuje dotrzeć na metę na rowerze, a to wolontariuszka wręcza flagę i pozbawia liderkę zwycięstwa. Wreszcie przypadkowi przechodnie okradają organizatorów biegu. Do tych wszystkich wydarzeń należy dodać przypadki zamieniania numerów startowych i skracanie trasy. Ostatni taki przypadek miał miejsce niecały miesiąc temu w Bostonie, gdzie dwóch chińskich zawodników sfałszowało swoje wyniki, by uniknąć loterii. Skończyło się to dla nich dyskwalifikacją.

Na chińskich biegach wiele się dzieje, a CAA wydało właśnie nowe oświadczenie. Tym razem dotyczy Qingdao International Marathon.

Lider tego biegu - Biegon Andrew Kiplangat - miał do mety 300m. Tylko wyjątkowy pech mógł mu odebrać zwycięstwo i rzeczywiście niewiele zabrakło, by tak się stało. Nie do końca wiadomo, dlaczego, na tym etapie zawodów samochód prowadzący biegaczy... zjechał z właściwej trasy Kenijczyk pobiegł za samochodem, co kosztowała go utratę cennych sekund i rytmu biegu. W końcu się zatrzymał. Na właściwy kurs został zawrócony przez osobę z obsługi.

Biegacz mimo wszystko utrzymał prowadzenie, przekraczając linię mety z czasem 2:22:17. Gdy zaczęło się to nieporozumienie, biegnący na drugim miejscu Kenijczyk miał mniej niż 3 minuty straty do lidera. Sytuacja mogła go kosztować zwycięstwo.

Mimo wysiłków federacji, kolejny raz niepotrzebna interwencja z zewnątrz czy też samowolne działanie mogły zaważyć na ostatecznym wyniku biegu. Według oświadczenia CAA, odpowiedzialna za to zamieszanie osoba zostanie ukarana. Kara będzie dotkliwa. Winny nie będzie mógł pełnić żadnych funkcji organizacyjnych i nadzorujących na trasach biegów przez najbliższy rok.

IB

fot. Eric Chan facebook


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce