Ruszył Dziesięciomaraton Zimowy – bieg nie tylko dla szaleńców [ZDJĘCIA]


Opublikowane w sob., 16/03/2019 - 10:21

Ryszard Kałaczyński i jego przyjaciele z Klubu Biegacza 366 Witunia znani są z niebanalnych pomysłów. Na stałe wpisał się w biegowy kalendarz województwa kujawsko-pomorskiego Maraton Opłatkowy, kwietniowa Korona Wituńska oraz sierpniowy bieg organizowany w rocznicę ukończenia przez Rysia 366 maratonów.

W piątek 15 marca miałem zaszczyt uczestniczyć w pierwszym, inauguracyjnym biegu na dystansie maratońskim pn. Dziesięciomaraton Zimowy. Jest to unikalne przedsięwzięcie w naszym kraju, jedyne takie.

Niektórzy z nas pamiętają Dziesięciomaraton organizowany w Bydgoszczy w Parku nad Kanałem Bydgoskim. Śmiało mogę stwierdzić że Ryszard jest wspaniałym kontynuatorem tego szalonego pomysłu. Tutaj warto zaznaczyć, że na ostatnim z dziesięciu maratonów Ryszard Kałaczyński obejmie prowadzenie w polskim Klubie 100, czyli osób które ukończyło sto i więcej biegów na dystansie 42,195+ km. Oficjalne przekazanie symbolicznej korony będzie miało miejsce 24 marca, oczywiście w Witunii.

Start dzisiejszego biegu zgromadził kilkanaścioro zawodników. Każdy z nas startujących ma swoje marzenia biegowe na nadchodzący sezon biegowy. Dla większości dzisiejszych uczestników jest to start w węgierskim Emu 6 Day Race, dla innych trening przed startami w triathlonie. Dla mnie było to przetarcie przed najważniejszej dla mnie w tym roku imprezie, bo chciałbym w połowie kwietnia powalczyć o Koronę Wituńską, czyli pięć maratonów w weekend. Tak bowiem mam zamiar z tzw. biegowym przytupem uczcić mój setny maraton.

Trasa maratonu w Witunii, a dokładnie jej ślad na mapie, przypomina pochylony czworobok. Nawierzchnia jest urozmaicona, dzięki czemu noga podczas biegu się tak nie męczy i nie jest tak łatwo o kontuzję. Ryszard powtarza że biegi organizowane w Witunii są doskonałym treningiem do zaplanowanych i ważnych dla każdego biegacza startów.

Kolegom i koleżankom chcącym ukończyć wszystkie z dziesięciu maratonów życzę, aby pogoda sprzyjała, aby nie wiało tak jak dzisiaj, ale przede wszystkim - ukończenia w zdrowiu wszystkich z zaplanowanych maratonów. O humor się nie martwię, gdyż w Witunii jest zawsze wesoło i panuje tam serdeczna atmosfera.

Edmund Jastrzembski, Ambasador Festiwalu Biegów


Polecamy również:


Podziel się: