[ZDJĘCIA] 2. Poznański Bieg Niepodległości: Odrobili lekcję


8 603 osoby ukończyły 2. Poznański Bieg Niepodległości. To drugi pod względem liczności Bieg Niepodległości w kraju w tym roku. 

Frekwencja niższa niż w ubiegłorocznym debiucie (8 967 osób na mecie), za to organizatorzy wyciągnęli wnioski po ubiegłorocznej wpadce z korkiem na mecie i brakującymi rogalami dla uczestników. Rywalizacja przebiegła bez zakłóceń.

Triumfowali Bartosz Nowicki (31:28) i Katarzyna Kowalska (35:09)

Wyniki

Mężczyźni:

1. Bartosz Nowicki - 31:28
2. Tomasz Szymkowiak - 31:28
3. Krzysztof Szymanowski - 31:40
4. Szymon Bytniewski - 32:56
5. Patryk Łukaszewski - 33:04  

Kobiety:

1. Katarzyna Kowalska - 35:09
2. Agnieszka Janasiak - 38:05
3. Izabela Wierzchowska - 39:20
4. Paulina Szarzyńska - 39:36
5. Agnieszka Witczak-Flajszer - 39:38

Pełne wyniki - TUTAJ

red.

fot. Tomasz Szwajkowski


Jak biegacz spędza Dzień Niepodległości? 

Oczywiście biorąc udział w zawodach biegowych, których 11 listopada było bardzo dużo. Ja po raz drugi postanowiłem wystartować w Poznaniu na drugiej edycji tego biegu na dystansie 10 km. 

Kto z biegaczy brał udział w zeszłym roku wie jak było z organizacją. Tamten bieg zapisał się jako największy debiut, najpiękniejszy pamiątkowy medal, ale i jedna z większych wpadek. 

To co działo się za linią mety pozostawiało wiele do życzenia - ciasno, brak medali, rogalów, ponieważ biegacze brali po parę. Organizator zapowiedział, że poprawi to wszystko za rok. Znając jego doświadczenie można było być pewnym, że tak będzie i spokojnie się zapisać. 

Zapisałem się zaraz na samym początku po uruchomieniu zapisów, czyli pod koniec marca. Pozostało więc już tylko ten czas wyczekiwać. 

Do wzięcia było ponownie 10 tys. pakietów. Wyczekiwano przede wszystkim prezentacji medalu. W tym roku była to tarcza. Dodatkowo do wyboru biała lub czerwona czapeczka, w której biegliśmy.

Pakiet startowy odebrałem dzień wcześniej, na spokojnie, żeby w dniu biegu od razu z mieszkania w Poznaniu udać się na start, mimo, że to prawie 4 km, ale szybki spacerek nikomu nie zaszkodzi. Zapowiadano deszcze tego dnia i troszkę od czasu do czasu kropiło, na szczęście nie aż tak, żeby zmoknąć. 

Start zaplanowano na 10:00. Im bardziej zbliżałem się do miejsca startu, tym więcej biegaczy dało się zauważyć. Schodzili z każdej strony miasta, każdy w białej lub czerwonej czapeczce, białe lub czerwone czapeczki, flagi biało- czerwone. Nie widziałem biegacza, który nie miał jakiegoś elementu patriotycznego. 

Ruszyłem w swoją strefę startową, planowałem pobiec spokojnie, także nie pchałem się do przodu. Parę minut przed biegiem wybrzmiał Mazurek Dąbrowskiego. Ruszyliśmy punktualnie o 10 start. 

Na ulicach Poznania zrobiło się biało-czerwono. Trasa była przyjemna, w tłumie czasami było dość ciasno, ale tylko przez pierwsze fragmenty biegu. Potem zrobiło się szerzej na trasie i można było biec komfortowo, spokojnie. Na metę dotarłem z czasem 48:59. 

Bieg ukończyło 8 603 biegaczy co i tak mimo mniejszej ilości niż w zeszłym roku, jest fantastycznym wynikiem. 

Marek Pfajfer, Ambasador Festiwalu Biegów


Polecamy również:


Podziel się: