Tak się trenuje do Biegu 7 Dolin. "Pot lał się strumieniami"


W drugiej części lipca byłem z dziećmi na urlopie w Krynicy. Nie byłbym sobą, gdybym nie wykorzystał tego faktu by mocno pobiegać. 

Kiedy tylko mogę, wybieram pobyt blisko tras Festiwalu Biegowego, w którym uczestniczę od 4 lat. Najpierw był Koral Maraton w 2015 r., a potem dwukrotnie Iron Run (2016 i 2017). Na 2018 rok planuję Krynicką Setkę - Bieg 7 Dolin 100 km. Teraz przygotowuję się do biegu Pozor 24h (ultramaraton na Skrzyczne, ze Szczyrku, letnia wersja Zamieci - pętla 18 km, przewyższenie na pętli +/-1500m) ale wciąż z myślą o Festiwalu. Dlatego ostatnio moim najczęstszym treningiem było kilkukrotne podbieganie na Jaworzynę Krynicką. 

BIeg na Jaworzynę rozgrywa się w niedzielę na Festiwalu Biegowym, zarówno w wersji dla biegaczy jak i dla chodziarzy. Jest też częścią Iron Run. Palące podejście 2,6 km - ponad prawie pół kilometra w pionie. 

Poniżej wklejam kilka mapek, linków i zdjęć z moich zajęć - pot lał się strumieniami.

Oczywiście były i dłuższe wybiegania, w większości po ostatnim odcinku trasy Biegu 7 Dolin. Ja zaczynałem od Czarnego Potoku, drogą gospodarczą na Jaworzynę. Potem Runek, Bacówka nad Wierchomlą - Szczawnik i z powrotem. Łącznie w 2 tygodnie zrobiłem ok 300 km.

Do zobaczenia na Biegu 7 Dolin 100 km już 8 września. 11 sierpnia - Pozor 24h w Szczyrku! Będzie się działo!

Ernest Mirosław


Polecamy również:


Podziel się: