Ile pić podczas zimowego ultramaratonu? Sprawdzili


Opublikowane w wt., 29/01/2019 - 08:49

24-godzinny bieg w Czechach posłużył naukowcom do analizy stanu nawodnienia zawodników biegających przez dłuższy czas w ujemnych temperaturach. W tym przypadku była to temperatura minus 14 stopni Celsjusza. Być może nie tak ekstremalna, jak ta, na którą wystawiają się biegacze na Syberii i na biegunach, ale wystarczyła, by nie wszyscy dobiegli do mety i u niektórych spowodowała odmrożenia.

Spośród uczestników biegu wybrano 20 osób i przeprowadzono na nich szereg testów medycznych, sprawdzając przed i po biegu poziom sodu i potasu w osoczu i w moczu oraz wagę ciała. Do mierzenia stanu nawodnienia posłużyło badanie osmolalności krwi i moczu. To badanie mówi o ilości substancji rozpuszczonych.

Uczestnicy biegu i badania samodzielnie przyjmowali strategię nawadniania. Średnio pili 0,42 litra na każdą godzinę biegu. Rzeczywista rozpiętość wahała pomiędzy 0,2 l a 1 litrem płynów na godzinę. Kobiety przyjmowały ok. 0,3 l/h, a mężczyźni ok. 0,46 l/h.

Zawodnicy z większym doświadczeniem, który ukończyli więcej ultramaratonów, pili mniej niż ich debiutujący lub mniej wytrenowani koledzy. Połowa badanych miała przed biegiem wyższy poziom potasu, niż przewidują laboratoryjne normy. Pięciu biegaczy miało też wyższy poziom sodu.

Po biegu masa ciała spadła bez związku z ilością przyjmowanych płynów i bez względu na poziom sodu. Osmolalność osocza zależała od zawartości sodu przed i po biegu, ale nie od ilości przyjmowanych płynów. Po biegu poziom hematokrytu i potasu spadł, zaś tzw. gradient potasu wzrósł. Wyższy poziom potasu przez biegiem jest bezpośrednio związany z jego większą utratą po biegu.

Mroźne, zimowe warunki nie wymagają zatem szczególnie dużych ilości płynów. Poziom nawodnienia biorących udział w badaniu zawodników - przy ilościach płynów które przyjmowali - pozostał stabilny. 

IB

źródło

fot. Dariusz Cupiał, Ambasador Festiwalu Biegów


Polecamy również:


Podziel się: